piątek, 22 kwietnia 2016

NIE NARZEKAM!


Nie zawsze udaje mi się dostać do wymarzonej kampanii  :(
Tym razem nie będę ambasadorką Le Petit Marseillais  :(

Ale co tam, powspominajmy miłą kampanię z ubiegłego roku.
 Paczka ambasadorska była przygotowana bardzo starannie...


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

BEZ KOMPROMISÓW

Dawno, dawno temu nie uznawałam żadnych kompromisów, 
białe było białe, a czarne było czarne.
Z biegiem lat zauważyłam, że wiele spraw i decyzji w życiu 
ma po prostu rożne odcienie szarości i nie staram się z tym walczyć. 
Przymykam oko na różne niedoskonałości, niekonsekwencje np w wychowaniu dzieci.
Ostatnio najmłodsza córcia poprosiła mnie o dodatkowy kawałek czekoladki.

Mamooooo, bo ja jestem najmłodśa, wśpaniała iiiiii ..... i tak śłodka :)

No, tak, nawet moje starszaki przyklasnęły! -"Ona jest rzeczywiście ŚŁODKA"
I za chwilę najsłodsza córcia zajadała sie dodatkową porcją słodyczy.

Niewychowawcze? Niekonsekwentne? Niesprawiedliwe?
Tak, zdarzają mi się odstępstwa od zasad w wychowaniu dzieci ;)

Są jednak sprawy, w których nie lubie żadnych kompromisów,
i nie zadowalam się żadnymi półśrodkami. 

Czystość ! 
To co ma być czyste, musi być czyste w 100%

 Kierując się swoim zamiłowaniem do czystości zgłosiłam się do akcji 
Zostań Expertem Perluxa.
Do wypróbowania dla siebie i moich znajomych dostałam taki oto zestaw 
od firmy Lakma - producenta marki Perlux i Sidolux.





czwartek, 14 kwietnia 2016

A PSIK!


  W mojej duuużej rodzinie niemal każdy 
zmaga się z jakimś rodzajem alergii.
Dzieci już w niemowlęcym okresie miały problemy z alergią,
zmiany na skórze, alergia pokarmowa, uciążliwe diety eliminacyjne, AZS.
Z upływem czasu, jak wiadomo,
 alergia zmienia swoje oblicze za sprawą tzw. marszu alergicznego.
I teraz mamy w domu kichanie, kaszel, ciąganie nosem,
swedzące, zaczerwienione oczy, suchą skórę
i oczywiście drapanie się, drapanie się, drapanie się najmłodszej córci przez snem....
Ja, z kolei nam uczulenie na nikiel :D
które objawia się  wysypką np. po założeniu zegarka z alergizującą zapinką,
 po zakupie modnej torebki z niefortunnie dobraną klamerką.
No i moją największą zmorą jest uczulenie na roztocza kurzu domowego.
Sprzątanie, odkurzanie, zmywanie na mokro,
częste pranie pościeli czy zasłon to u nas chleb powszedni.
Jednak walka z kurzem stawia nas zawsze na nieco przegranej pozycji,
gdyż trudno wyeliminować go z życia codziennego.

Od kilku miesięcy moim sprzymierzeńcem w walce z kurzem jest Allergoff
który może nie likwiduje kurzu z mojego otocznia ;)
ale skutecznie neutralizuje alergeny zawarte w kurzu.

Tak zapewnia producent....


Czym jest ten oto preparat?

Allergoff  
jest przeznaczony do opryskiwania miejsc 
gromadzenia się alergenów kurzu domowego, 
dla których wymagane jest głębokie wnikanie preparatu
gdzie zwyczajne metody sprzątania nie przynoszą dobrych rezultatów.

Jest skuteczny wobec alergenów wziewnych, 
które posiadają komponenty białkowe takie jak: 
alergeny roztoczy i owadów, 
pyłki roślinne, 
zarodniki grzybów pleśniowych,
 sierść i naskórek zwierząt domowych. 

Producent zapewnia, że
jednorazowe zastosowanie preparatu
to aż 6 miesięcy ochrony przed alergenami kurzu domowego.


Dobra, dobra - każda liszka swój ogonek chwali,
ale jak wypadł w teście w naszym domu pełnym alergików?

Przed testem, wykorzystując okres przedświąteczny ;)
 porządnie wysprzątaliśmy mieszkanie.
Spryskałam dokładnie preparatem kanapy, fotele, materace, 
zasłony i ulubione pluszaki dziecka.



Preparat ma neutralny zapach,
rozpyla się w postaci lekkiej mgiełki,
delikatnie osiada na powierzchni i nie zastawia plam. 
Po opryskaniu wywietrzyliśmy mieszkanie,
jak zaleca ulotka, 
i wybraliśmy się na godzinny spacer,
aby spryskane miejsca i ulubione pluszaki mogły spokojnie wyschnąć.

I .... 
czekamy na efekty!

Najbardziej cieszyłam się na myśl, że moje maluchy będą słodko spały
na materacach bez alergenów.
Spanie zajmuje nam przecież  1/3 doby :)



Allergoff zaskoczył mnie skutecznością 
w zmniejszeniu objawów alergii w tak krótkim czasie po pierwszym zastosowaniu. 
Praktycznie już po kilku dniach objawy swędzenia oczu 
(co w moim przypadku było bardzo dokuczliwe)
 znacznie się złagodziły.  
Uciążliwy katar i kaszel syna też wyraźnie się zmniejszyły.
 Jedynie jeśli chodzi o skórę na zauważyłam jeszcze większej poprawy.
No, może jednak wieczorne drapanie się córci przed snem
jest nieco krótsze i mniej intensywne.
Mąż z kolei sezonowo rozpoczyna alergię na pyłki roślin,
więc w jego przypadku rozpoczyna się wiosenny sezon na kichanie.
I tutaj nawet cały tuzin Allergoffów by nie pomógł  ;)


Podsumowując tak jednym zdaniem:
Allergoff nie wyleczył naszej alergii, bo nie takie jest jego zadanie,
ale poprawił komfort naszego alergicznego życia.
Preparat nie jest zbyt drogi - kosztuje ok 40 zł, 
więc dwa razy w roku z pewnością będę go kupować.
Generalne porządki przedświąteczne zawsze będę łączyła z Allergoff :) 

Za akcję testowania dziękuję BabyBoom



czwartek, 7 kwietnia 2016

ŚWIAT KARMELU

Wczoraj dostałam przesyłkę od RekomendujTo !!!
Zawsze mnie cieszą wszystkie paczki, ale ta jest wyjątkowa,
Dlaczego?
Bo ja i moja rodzina baaaardzo lubimy karmelki Werther's Originals.
A poza tym napis na paczuszce też jest "wyjątkowy" ;)
Macie ochotę na wspólne rozpakowanie i wypróbowanie smaku Werthersów?
Zapraszam! 

Tak się prezentuje moja Paczka Ambasadora.
Kolor słodko - karmelkowy, 
już  przełykam ślinkę :)


środa, 6 kwietnia 2016

TESTUJ ZE MNĄ GLOV Quick Treat

Kilka dni temu brałam udział w wydarzeniu
  V Polish Businesswoman Congress 2016.
W pakiecie powitalnym dostałam małe cudo,
czyli GLOV Quick Trick.  
Bardzo lubię takie prezenciki i wiem, że Wy też 
dlatego mam coś dla Was :) 
Ale po kolei....

Czy wiecie czym jest GLOV?


GLOV jest innowacyjnym, ba!,  rewolucyjnym produktem do demakijażu.

sobota, 2 kwietnia 2016

MIĘDZY NAMI DZIEWCZYNAMI

Bycie mamą dziewczynek to nie tylko zaplatanie uroczych warkoczyków,
wspólne pieczenie ciasteczek
czy szaleństwa zakupowe.
Bycie mamą dziewczynek to także niekończące się rozmowy
na różne tematy: ważne i mniej ważne.
Ostatnio rozmawiałam ze swoimi dziewczynkami 
na temat intymności, kobiecości i zdrowia.
Bezpośrednim impulsem była przesyłka jaką dostałam,
w ramach akcji testowania,
za pośrednictwem strony  Zdrowe maluchy 




 Dostałyśmy do wypróbowania i ocenienia emulsję do higieny intymnej proOVag. 



Preparat jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji i higieny okolic intymnych.
Przeznaczony jest dla kobiet i dziewczynek powyżej 1 roku życia.
Szczególnie polecany jest dla osób z wrażliwą, suchą skórą skłonną do podrażnień.

Co go wyróżnia?

Oczywiście skład. 
Zawiera m.in. 
naturalne składniki aktywne o działaniu przeciwdrobnoustrojowym
 oprócz tego ekstrakt z aloesu, pantenol, alantoinę,
glicerynę, kwas mlekowy.

Dla mamy alergiczek ważne jest też to, czego ten preparat NIE zawiera.
A więc nie zawiera on konserwantów, parabenów, mydła, SLS, SLES.

Jak wypada w testowaniu?

Emulsja sprawdza się bardzo dobrze.
Jest wydajna, konsystencję ma nie za gęstą, ale też nie przelewa się przez palce.
 Pieni się wystarczająco i dobrze spłukuje.
PrOVag jest delikatnie perfumowany, co nieco mnie zdziwiło,
gdyż alergiczna skóra może czasami nie tolerować zapachowych kosmetyków.
Zapach jest jednak delikatny i na szczęście nam nie przeszkadza.
Pozostawia uczucie świeżości na kilka godzin.
Skóra po zastosowaniu preparatu jest wyraźnie nawilżona. 
Łagodzi podrażnienia młodszej córki po samodzielnych wizytach w toalecie,
i niezbyt dokładnym wycieraniu. 
Myślę, że sprawdziłby się też przy skórze podrażnionej 
przez podczas stosowania pieluszek,
jednak my już na szczęście dawno zakończyłyśmy ten etap :)
Dużym plusem jest także poręczne opakowanie
z wygodnym dozownikiem, z którym 
radzą sobie nawet małe dziecięce rączki.


A,  i jest jeszcze poradnik - ulotka,
jeśli macie ochotę poczytać nieco więcej o higienie intymnej dziewczynek.



Dla bardziej zainteresowanych
Klik po więcej informacji o emulsji prOVag :)