czwartek, 30 marca 2017

WIOSNA Z ZALANDO / ZALANDO STYLE


Wiosna wiosna wiosna!

Dla mnie to najulubieńsza pora roku!
Pobudka do życia po jesienno - zimowym okresie, wiosenne porządki, wietrzenie szaf i robienie miejsca w domu na wiosenne zakupy. Nowe, lekkie ciuszki, buty w modnym fasonie, stylowe dodatki, obowiązkowa zmiana fryzury czy koloru włosów. Która z nas tego nie lubi?

W tym roku wiosenną niespodzianką jest dla mnie udział w projekcie Zalando zorganizowanym przez firmę TRND.




Często biorę udział w różnego rodzaju projektach i kampaniach. Ba! mogłabym nawet powiedzieć, że bycie Ambasadorką to moje hobby , ale ten projekt ucieszył mnie wyjątkowo. Dlaczego? Bo mogę poznać nowy dla mnie sklep internetowy Zalando, wypróbować jak robi się tam zakupy, przyjrzeć się i zaopiniować stronę sklepu. Oczywiście mogę jako Ambasadorka upatrzyć sobie coś fajnego ze strony sklepu i podzielić się ze znajomymi informacjami o sklepie i atrakcyjnym rabatem.


Z taką oto paczką Ambasadorki rozpoczęłam projekt Zalando!
Bon upominkowy dla mnie, rabaty dla znajomych, torba shopperka, i zestaw do papierkowej roboty czyli książeczka na opinie znajomych i przewodnik z informacjami o projekcie.





Sklep Zalando to moda dla każdego i na każdą okazję, 
zawsze z darmową dostawą, zwrotem i gwarancją 100 dni na zwrot. 
 
W przesyłce z zakupami już otrzymujemy specjalną naklejkę adresową, 
by ewentualna wysyłka zwrotna była bezproblemowa.


Zakupy w Zalando



Tak, tak kochamy zakupy, ale na stronie sklepu jest wprost tysiące ciekawych propozycji, co by tu wybrać.... Zauważyłam fajną opcję dodawania produktów do Listy Życzeń, tak to z pewnością się sprawdza, bo trudno jest wybrać coś w pięć minut! Więc wstępnie wybrane ciuszki czy akcesoria zapisujemy na naszą chciejlistę, by wrócić do nich raz jeszcze i przemyśleć zakup przed złożeniem zamówienia.
Przyznam szczerze, że ja dość szybko upatrzyłam sobie super botki w koniakowym kolorze, o jakich marzyłam. W dodatku miały tak atrakcyjną cenę, że hoho! 130 złotych! Chcesz je zobaczyć? <KLIK> 
Oooo, a teraz są jeszcze tańsze!


Już, już byłabym gotowa do złożenia zamówienia, gdyby nie fakt, że chłodne dni się kończą, i z noszeniem ich musiałabym poczekać do jesieni.... Nieeee, taka przyjemność odłożona w czasie mnie nie skusiła...



 Postanowiłam nieco zawęzić swoje poszukiwania filtrując produkty wedle kilku z proponowanych opcji : Marka, Kolor, Cena, Rozmiar, Materiał, Kolekcja, Okazja, Rabat, Długość, Wzór, Nowość, Okazja 


Zastanawiałam się nad klasyczną bluzeczką z fajnym dekoltem, w odcieniu zgaszonej zieleni lub pudrowego różu. taki róż jest teraz w modzie, ale ta zieleń bardziej pasuje do mojego typu urody. Fajna jest, ale czułam, że to jeszcze nie to......... Chcesz ją zobaczyć? <KLIK>




Wpadłam do działu z torebkami i wiedziałam, że tu właśnie kupię coś dla siebie!
Wypatrzyłam dla siebie czerwoniastą, pojemną torbę Even & Odd . Za 103 złote.
Trochę się niepokoiłam, czy aby odcień czerwieni będzie taki, jak na sklepowym zdjęciu, czy będzie starannie wykonana i czy polubimy się od pierwszej chwili gdy trafi w moje ręce...

Przesyłkę zamówiłam bezproblemowo, czas dostawy to 3-5 dni, ale w moim przypadku trwało to dwa dni i już torebka zagościła w moim domu.

Okazało się, że moja torba starannie wykończona, pojemna tak jak lubię, czerwień idealnie czerwona.
Zakup udany! Mam nadzieję, że posłuży mi ze dwa sezony albo i dłużej.






Prawdę mówiąc, kobiety codziennie sięgają po inną torebkę, ale ja nie rozstaję się ze swoją od kilku dni. Zabrałam ją na spacer, w takie fajne miejsce w centrum Warszawy. Taaaak, zdjęcie z terenu Mokotowa, może ktoś poznaje tę okolicę?





W mojej torbie mieszczą się dziś się moje różne różności: kosmetyki, wiosenna apaszka, butelka wody, przekąski dla dzieci, drobne zakupy i telefon - jak skończę  pstrykać te fotki ;)  A jeśli trzeba, to i dokumenty formatu A4 też byłyby w niej bezpieczne, więc mój zakup sprawdziłby się też jako torba do pracy.

Och jak miło, już wiosenne słoneczko przygrzewa, chyba pora kupić sobie lżejsze buty...
Może upatrzę sobie jeszcze coś fajnego w tym Zalando...




**************

Jeśli masz ochotę zerknij jak się prezentuje moja torebka w innych wersjach kolorystycznych <KLIK>
Ooooo, dobrze, że kupiłam ją wcześniej bo była w niższej cenie!

 


poniedziałek, 27 marca 2017

WIOSNA, ACTIVIA I ŻYCIE IN SYNC

Niby jest taka tradycja by coś sobie postanowić w Nowym Roku.... Coś tam mi zwykle przychodzi do głowy, zarysy jakichś pomysłów i plany, ale postanowieniami tego bym nie nazwała. W moim przypadku postanowienia i realizacja pomysłów zazwyczaj pojawiają się wczesną wiosną, gdy budzę się do życia po dłuuugich jesienno-zimowych miesiącach. W tym roku nie inaczej. Mamy marzec, a ja już intensywnie wdrażam w życie swój plan, by prowadzić zdrowszy tryb życia i schudnąć co nieco, ot z 5 kilogramów do wakacji w zupełności mi wystarczy :) Jednym z impulsów do realizacji tego postanowienia była dla mnie kampania jogurtów Activia zorganizowana przez Streetcom.



poniedziałek, 6 marca 2017

TRANY SMAKOWE - DOMOWA APTECZKA


Witajcie kochani!

Za oknem coraz ładniej, coraz częściej słońce świeci, dni coraz dłuższe, wiosna się zaczyna i sezon jesienno-zimowy odchodzi w niepamięć. Często wśród moich znajomych, jak i w caaaaałych wielkich internetach słychać ciągłe narzekanie na sezonowe infekcje, zaziębienia i wirusowe choróbska. Wszyscy kichają, prychają, okupują lekarskie przychodnie i szturmem ruszają do aptek po różnego rodzaju leki syropy czy pastylki i nierzadko niestety po antybiotyki.
Ja mam to wielkie szczęście, że w moim domu, wśród mojej licznej gromadki dzieci infekcje zdarzają się naprawdę rzadko, a już antybiotykowe kuracje w naszej dużej rodzinie, z kilkunastu ostatnich lat, mogłabym zliczyć na palcach. Tak jestem tą mamą szczęściarą, której dzieci dość rzadko chorują.
Odpukać, odpukać, odpukać, odpukać, odpukać, odpukać
Mieliśmy co prawda poważniejsze problemy z atopią i alergiami, ale to już zupełnie inna historia.

Jeśli chodzi o odporność na infekcje i sezonowe zaziębienia radzimy sobie zupełnie dobrze!

Czy mamy jakieś tajne sekrety?

Oczywiście ruch na świeżym powietrzu i długie rodzinne spacery niezależnie od pogody i pory roku.
Dbam też o odpowiednią dawkę snu u dzieci, wiadomo, że starszaki nieco się wyłamują, ale jeśli chodzi o młodsze dzieci to nie ma zmiłuj, rytm dnia kończy się u nas o stałej, dość wczesnej porze.  No i dieta w miarę możliwości  urozmaicona w różne warzywa i owoce.
Jeśli chodzi o suplementy i apteczne wspomagacze odporności, to z tym nie szaleję i nie przesadzam, ale zawsze mamy w domu jednego odpornościowego pomocnika - często wspomagamy się tranami. Trany są chyba najlepszym suplementem diety wspomagającym odporność! Wielu z nas, dorosłych niestety ma z dzieciństwa niemiłe wspomnienia, gdy tran był czymś obrzydliwym, nieprzyjemnym w smaku i zapachu.
Szczególnie dzieciom trudno jest zaakceptować nieprzyjemny rybny  posmak
Powiem Wam szczerze, że mam w domu jedną taką smakoszkę, która rybne tranowe kapsułki rozgryza ze smakiem i największą przyjemnością, ale takich tranowych amatorów to chyba ze świecą szukać. Pozostałe dzieci mówią stanowcze nie jeśli wyczują charakterystyczny zapach oleju rybnego!

Wybawieniem stały się dla nas trany smakowe, które polubiły moje dzieci, i które mnie jako mamę bardzo ucieszyły. Ja mam pewność, że daję dziecku tran, którego właściwości nie da się przecenić, a dzieci cieszą się pysznym smakiem i same dopominają się kolejnej porcji.


Trany Smakowe Domowa Apteczka

piątek, 3 marca 2017

BAŁKAŃSKIE (PRZY)SMAKI



Kochani, dziś zapraszam Was w kulinarną podróż w bałkańskie strony, podróż pełną smaków i zapachów.  Zapewniam, że będzie to podróż pyszna, ale też i zdrowa, bo produkty które chcę Wam przedstawić, to nie tylko oryginalna, kultowa receptura, ale też i 100% naturalny smak. Oczywiście nie śmiałabym zawracać Wam głowy, gdyby ukryte w tej podróży były jakieś niemiłe niespodzianki typu konserwanty, sztuczne barwniki czy innego typu glutaminiany.... Co to, to nie - będzie zdrowo, pysznie i naturalnie!

Zapraszam Was na post o doooobrym jedzeniu!


Kiopołu & Lutenica

piątek, 24 lutego 2017

PIĘKNE USTA Z MOOV


Wiecie co....
Mam wielbiciela!
Mój wielbiciel przesłał mi ostatnio cudowną Walentynkę!
Kocham być tak traktowana i zasypywana cudnymi niespodziankami....

Muszę Wam szepnąć, że mój wielbiciel jest wyjątkowy....
Zachwyca mnie znajomością moich potrzeb i dba o moje kobiece przyjemności....

Chętnie Wam go przedstawię....

Mój wyjątkowy wielbiciel nazywa się .... Kontigo!

Tak - to marka i sklep Kontigo...
 Zaraz Wam powiem dlaczego jest wyjątkowy 
i jaką niespodziankę dostałam na Walentynki....


Sklep Kontigo już na pierwszy rzut oka jest wyjątkowy, zwraca uwagę i kusi soczystymi kolorami, zarówno samego logo, jak i wystroju sklepu. Nie można przejść obok, nie zauważywszy sklepu, a jak już się go zauważy i wejdzie do środka, to nie można wyjść z pustymi rękoma! Widać, że sklep jest stworzony dla kobiet, uwielbiają kosmetyki, które kochają kolor i zabawę z makijażem. Oprócz standardowych rzędów półek z kosmetykami, jest tam miejsce z wielkimi przepięknymi lustrami, gdzie można wygodnie usiąść i przetestować wybrane kosmetyki. Tak, można rzec, że Kontigo jest stworzony dla naszych kobiecych potrzeb odkrywania, testowania i delektowania się kosmetycznymi przyjemnościami.
Oprócz zakupów organizowane są tam często bezpłatne, tematyczne warsztaty makijażu, na których można się dowiedzieć np. jak tworzyć idealne smokey eyes czy poznać tajemnicę perfekcyjnego strobbingu.



czwartek, 16 lutego 2017

REJBAK, KUGIEL, TERCIEK


Rejbak, kugiel, terciek 

tak podobno zwą  danie, które dziś Wam chcę zaproponować.

U mnie w domu pojawia się ono kilka razy w roku, 
choć nazywamy je inaczej...




czwartek, 2 lutego 2017

KROKER - OBIAD NA SZYBKO


Jem po to, aby żyć!

Żyję po to aby jeść!

Dwa hasła - dla każdego znaczą one co innego, jedni nie przywiązują zbytnio wagi do jedzenia i jedzą szybko, w biegu, byle jak i byle co odnajdując przyjemności życia w innych źródłach. Drudzy wybierają z z rozmysłem, patrząc na skład wartości odżywcze i delektują się każdym kęsem....
Ja osobiście kulinarne przyjemności w życiu stawiam dość wysoko i kocham smakowanie, gotowanie, przyprawianie, wąchanie, dosmaczanie, w garnkach mieszanie, próbowanie. Zazwyczaj sama od podstaw tworzę swoje dania i rzadko korzystam z gotowych rozwiązań.

Aleeeeeeeee
 są dni kiedy kocham gotowce!

Kiedy zadań w ciągu dnia mam tysiące: kiedy piękny śnieżek pada i trzeba pójść na sanki, kiedy trzy zebrania w szkole mam jednego dnia, gdy biegam od sklepu do przychodni, od urzędu do szkoły itp. Czasem są takie dni, gdy gotowe dania są cenniejsze niż złoto,
 obiad ze sklepowej półki ratuje życie mi i mojej rodzinie.

10 minut i sycący posiłek mamy na stole!