wtorek, 31 maja 2016

Z GRUZIŃSKĄ NUTĄ


Od kilku dni surfuję po internecie w poszukiwaniu informacji, inspiracji
i przepisów z wykorzystaniem gruzińskich przypraw.
Adżika, chmeli suneli i sól swańska- takie trzy przyprawy zagościły w mojej kuchni.
Dziś wpis poświęcony adżice.
Będzie co nieco o samej przyprawie i przepis na jedno z moich ulubionych dań,
które dzięki adżice nabrało wyjątkowego charakteru.

Typowo gruziński przepis na ZUPĘ CHARCZO,
pojawi się za kilka dni.

Zapraszam.....

Na początek może przedstawię Wam  bohaterkę
 
 Adżika
jest popularną przyprawą kuchni gruzińskiej. 
 Jej głównym składnikiem jest sproszkowana papryka słodka i nasiona chili 
oraz sól, czosnek i różne zioła: kolendra, koper, zielona pietruszka, bazylia, kozieradka.
W zależności od regionu pochodzenia skład może się nieco różnić, 
-ale zawsze Adżika smakuje ostro ♨i mocno paprykowo.



środa, 18 maja 2016

MUSZTARDOWO MI




Osiołkowi w żłoby dano.. 

czyli jak nie zgłupieć przed półką sklepową,
 na której jest taaaaaki duży wybór musztard.



Dawno, dawno temu musztardy dzieliły się dla mnie na ostre i łagodne.
Teraz smak ma dla mnie dużo większe znaczenie
 i musztady smakują pełniej i inaczej.
Każda z tych musztard jest wyjątkowa, 
ale nie będę tu chwalić wszystkch, bo nie wszystkie przypadły mi do gustu.
Jedne pokochałam od pierwszej łyżeczki, a przy innej się popłakałam..... 
Ale po kolei...

piątek, 13 maja 2016

W WOLNYM CZASIE



Tak nagle przyszła pełna wiosna 
i zawróciła wszystkim głowy
i czar majowy jak świat stary
zdaje się niebywale nowy. *




Zdecydownie wiosna to moja najulubieńsza pora roku. 
Kocham razem z przyrodą budzić się do życia po długich,
 jesienno-zimowych miesiącach. 
Wiosną zdecydowanie rozkwitam.  
Wymieniam ciuszki na nowe, lżejsze, zwiewniejsze, 
Moje kosmetyki kolorowe, stają się jeszcze bardziej kolorowe...
Kocham spędzać czas na wiosennych spacerach.  


 

Gdyby tak można było delektować się takimi miłymi chwilami przez całe dnie....
Niestety prawda jest taka, 
że codzienne obowiązki skracają mi moje wiosenne chwile szczęścia.

Każdego dnia tracę dużo czasu i nerwów na wyprawy do sklepów, 
wędrówki bazarkowe po warzywa, wizyty w piekarni, wyścigi do kas w marketach, 
przepchanki w kolejkach,  czasami potyczki słowne z "miłymi" klientami czy kasjerkami.
Mam duuużą rodzinę, tak więc i moje zakupy są duże. 
Jak już wszystko kupię to oczywiście muszę to jeszcze 
przydźwigać, przytaszczyć, przynieść, 
a czasami przyturlać w swoim wózku zakupowym.
Dzieci podskakują z radości na nowe zakupy w domu, 
ale to głownie ja ** robię zakupy- 
- ja, moje ręce, plecy, i kręgosłup. 

Odmianą w codziennych zakupowych zmaganiach był dla mnie udział 
w nowej kampanii Streetcom.
Dzięki niej poznałam sklep internetowy Frisco.
Mogłam zrobić tam duuuuuże zakupy.

Jak było:
wygodnie, tanio i szybko :)




Sklep Frisco ma bardzo szerki asortyment produktów,
łatwo i intuicyjnie wybiera się towary do koszyka.
Bezproblemowo można je też ewentualnie usunąć przez złożeniem zamówienia, 
jeśli okaże się np. że zbyt dużo słodkoci "dziwnym trafem" wrzuciłam do koszyka.

Jeśli chodzi o ceny to byłam pozytywnie zaskoczona,
Wybrałam dużo cięęężkich rzeczy jakie dźwigam na codzień 
i okazało się, że ceny mogą być nawet niższe niż w dyskoncie.
Np. mleko, które w mojej rodzinie idzie jak ... woda 
kosztowało poniżej 2zł/litr, a soki 2,99/l .
Dla osób lubiących niskie ceny jest tu dużo promocji łatwych do wyszukania :D 
Dużym plusem jest dla mnie to, 
że przy robieniu większych zakupów nie płaci się za dostawę.
Formy płatności oczywiście są do wyboru, choć mi podoba się opcja 
zapłaty kartą lub gotówką przy odbiorze.

Wybieram wygodny termin dostawy, w pasującym mi przedziale godzinowym.
I czekam na dostawę do domu, z wniesieniem aż do samej kuchni. 

Moje zakupy dotarły na czas, wszystko było świeże, posegregowane 
i oczywiście zgodne z zamówieniem.
 
Nawet dostawca był wyjątkowo przystojny ;)


Polecam zakupy na Frisco.pl

W razie potrzeby można łatwo skontaktować się z infolinią sklepu.
Ja takiej potrzeby wprawdzie nie miałam, ale zadzwoniłam z ciekawości 
i zostałam miłe i wyczerpujące wyjaśnienia na moje zapytanie. 




Dzięki zakupom na Frisco.pl mam więcej czasu na wiosenne spacery.






* w poście wykorzystałam zmieniony nieco przeze mnie
fragment wiersza Leopolda Staffa 

  "Tak nagle przyszło pełne lato i zawróciło wszystkim głowy,
i czar czerwcowy jak świat stary, zdaje się niebywale nowy.
Śpiewem zanoszą się słowiki, bzu duszne wonie biją zewsząd
i dziko wpada wiatr spragniony w ramiona rozchylonych dziewcząt"


** Ups - mężowi oczywiście dziękuję za pełny portfel, żeby nie było.
A dzieciakom za duuużą pomoc, bo naprawdę często mi pomagają .



wtorek, 10 maja 2016

OD PRZEPIÓRKI



Na fanpage'u Marka Lubelska wygrałam upominek,
makaron firmy Makaroniarnia Polmak i komplet podkładek śniadaniowych.
W tym przypadku komplet oznacza 2 sztuki ;)



Firma Polmak produkuje makarony domowego typu w różnych kształtach.
Do wypróbowania dostałam wersję z dodatkiem jaj przepiórczych! 
12 jajeczek na 1kg mąki.




Dawno, dawno temu stosowałam w rodzinie 
dietę eliminacyjną ze względu na alergię dzieci
i częstym kłopotem było przygotowanie dań bez dodatku jajka kurzego.
A tu proszę, smakowity makaron jajeczny, który możnaby podawać alergikom.
Niby są na rynku makarony wyprodukowane 
z mąki durum i wody, zupełnie bez dodatku jaj, 
ale do domowego rosołu czy pomidorowej - jajeczny musi być!
W smaku tego marakonu nie wyczuwam wprawdzie różnicy w pochodzeniu jajek,
ale zawsze jajko przepiórcze to miłe urozmaicenie.

 A jeśli chodzi o domowy smak, to jest owszem, owszem,
może nie tak samo pyszny jak makaron, jaki samodzielnie robią nasz babcie,
ale trzeba przyznać, że ma dobry, tradycyjny smak.


 W mojej kuchni częstym gościem z Polmaku są Wesołe Literki.
 (4 jajka kurze na 1kg mąki) 
Literki nie kleją się podczas gotowania,
 i co ważne, zachowują swój kształt po ugotownaniu.




Dzięki niemu nie muszę już wysłuchiwać Mamooooooo, dziś znowu rosół???
A zamiast tego słyszę radosny okrzyk Huraaaa, dziś znowu Zupa Literkowa!!!




 Tak, radość dziecka przy stole sprawia że Literki są warte kaaaażdej ceny :)
W sklepie, na szczęście, nie kosztują zbyt dużo - ok 3zł/250g
Tak więc, jeśli macie w domu niejadka, 
lub po prostu lubicie podać dziecku atrakcyjne danie,
Wesołe Literki to świetna alternatywa.
Polecam!