czwartek, 29 grudnia 2016

poniedziałek, 19 grudnia 2016

ZŁAP DANONKI

Jako mama, nieraz zastanawiam się co włożyć dziecku do szkolnej śniadaniówki, 
jaką przekąskę zabrać ze sobą na spacer czy w podróż, 
tak abym i ja była zadowolona z wartościowej przekąski,
i moje dziecko z ochotą i błyskiem radości w oku sięgnęło po małe co nieco.

Ostatnio zostałam Ambasadorką marki Danonki 
 i miałam okazję wypróbować jak sprawdzą się ta przekąska.


czwartek, 8 grudnia 2016

PIERNIK MARCHEWKOWY / PAPILART



Jakby tu nie skłamać...........

Powiem wprost!

Nie, nie piekę tradycyjnych pierników na święta....

bo za nimi, prawdę mówiąc, nie przepadam, 
ale piernik marchwekowy
to dla mnie mistrzostwo świata!

Miłość od pierwszego kęsa!

 Mięciutki, puszysty, wilgotny, aromatyczny
 i obficie polany białą czekoladą!

Must Have!
Must Try!



Piernik marchewkowy


Piernik Marchewkowy

niedziela, 4 grudnia 2016

MYDŁO CZARNE NACOMI




Mydło Czarne dostałam do wypróbowania od firmy Nacomi
Nie wiedziałam o nim wcześniej zbyt wiele ponad to, 
że jest produktem naturalnym wyprodukowanym z czarnych oliwek,
że oryginalnie pachnie i świetnie oczyszcza.

 Mam cerę z niewielkimi zanieczyszczeniami
 i lekko rozszerzonymi porami, więc byłam ciekawa efektów. 





piątek, 2 grudnia 2016

ŚWIĄTECZNY PASZTET Z ŻURAWINĄ / PAPILART





Mam nadzieję, że tak jak ja lubicie domowe pasztety...
Lubicie, kochacie czy uwielbiacie?


Ja przyznam, że nie robię  pasztetów zbyt często, 
ot, tak kilka razy w roku....

Ale na święta OBOWIĄZKOWO!
Z mnóóóóóstwem suszonej śliwki lub żurawiny, 
bo tak lubię najbardziej :)



środa, 30 listopada 2016

FROSTA W MOJEJ KUCHNI





Gotowanie od zawsze sprawia mi dużą przyjemność 
i chętnie sama przyrządzam dania od A do Z. 
Czasami jednak, gdy poświęcę więcej czasu na inne życiowe przyjemności, 
nagle się okazuje, że wszystkie brzuchy w domu są puste i jedzenie potrzebne jest natychmiast! 

Potrzebne jest danie gotowe!

Czasami korzystam z takich kulinarnych ułatwień, ale zawsze staram się patrzeć, 
czy aby na pewno danie szybkie jest wartościowe 
i czy z czystym sumieniem mogę je podać także swoim dzieciom.

Mrożenie to jeden z lepszych sposobów na zachowanie wartości odżywczych 
w przechowywanych daniach, 
więc łaskawym okiem patrzę na dania mrożone.

Jeśli dodam do tego staranność w doborze składników
i najwyższą dbałość o przyjazny skład:
 bez sztucznych polepszaczy czy barwników, 
to jestem jak najbardziej za!


Jedną z marek, której mrożone produkty mogę polecić jest FRoSTA.

Po pierwsze marka baaardzo starannie dobiera składniki swoich dań, 
wyszczególniając precyzyjnie ich skład na opakowaniu.

Po drugie ma bardzo bogaty asortyment ciekawych dań, 
który nieustannie się powiększa.


W związku z moim udziałem w czwartej edycji akcji Frosterzy,
otrzymałam od firmy do wypróbowania taki oto zestaw mrożonek:






niedziela, 27 listopada 2016

MUFFINKI KOKOSOWE Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ



W moim domu muffinki zawsze cieszą się dużym powodzeniem, 
 zarówno na co dzień jak i od święta. 
Robię je często, w wielu odmianach. 
Dziś zaproponuję Wam wersję,
 w której dominuje smak białej czekolady
 połączonej z egzotycznym kokosem.



Muffinki kokosowe z białą czekoladą









poniedziałek, 7 listopada 2016

ODŻYWKA KERATYNOWA GAL



Jakiś czas temu stałam się posiadaczką takich oto maleńkich rybek.
Przyznam szczerze,
że akwarystyka, jak na razie, jest mi obca,
a te rybeńki to ... kosmetyk.
Cudowny kosmetyk zamknięty w maleńkiej kapsułce.





piątek, 4 listopada 2016

CIASTO CZEKOLADOWE Z ORZECHAMI






Jeśli jesień, to pora na orzechy

jeśli orzechy, to ciasto z orzechami

mega pachnące...
mega łatwe w przygotowaniu...
mega wilgotne....


Przepis podaję też w rozmiarze mega ;)
- wychodzą z niego dwie dłuuugie blaszki ciasta 10X35cm



 JESIENNE CIASTO CZEKOLADOWE





środa, 19 października 2016

DZIEŃ BEZ ATOPII


Atopia to najwredniejsza z dolegliwości jaka przytrafiła się mojej rodzinie.
Mamy z nią do czynienia od ponad 10 lat.
Niemal każde z moich dzieci miało z nią większy lub mniejszy problem,
czasami bywało tak, że płakałam rozbierając dziecko do wieczornej kąpieli, 
gdy widziałam jak duże są zmiany na skórze. 

Bywało też lepiej, a nawet tak dobrze, 
że czasami się wydawało, że już pożegnaliśmy ten problem. 

Atopia jednak wraca.... 
 

wtorek, 18 października 2016

SMOOTHIE POMIDOROWE


Nakładaj czapkę!
Pamiętaj o szaliku!
Ubieraj się na cebulkę!
 Jedz dużo witamin, abyś się tylko nie zaziębiła ;)

Rady naszych mam są zawsze niezastąpione,
a ja mimo, iż sama mam już dość duże dzieci słyszę te rady co roku ....

Fajnie, że ktoś się o nas tak troszczy! 

Ja dokładam dla Was jedną radę:

PIJCIE ZDROWE KOKTAJLE


Dziś zaproponuję pyszne smoothie na wzmocnienie jesiennej odporności.



POMIDOROWE SMOOTHIE





środa, 12 października 2016

PEELING CUKROWY SCANDINAVIAN





Są takie kosmetyki bez których mogłabym się obejść w zupełności, 
ale są też takie bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji. 
Do takich właśnie należą peelingi do ciała.
A właściwie pięknie pachnące peelingi do ciała.


Kilka tygodni temu dostałam przecudowną przesyłkę od firmy Scandinavia
Znalazłam w niej cukrowy peeling do ciała o zapachu róży z pomarańczą.
I naturalne mydełko różane.



czwartek, 6 października 2016

NA JESIENNE WIECZORY



Jeszcze pamiętamy gorące, upalne dni..
Jeszcze czujemy smak wakacyjnych świeżych truskawek,
 zrywanych prosto z krzaczka...

Ale niestety słoneczka mamy już coraz mniej
 Jesienne dni są już coraz krótsze...
 i wieczory są coraz chłodniejsze...


 Aby było nieco przyjemniej,
zapraszam Was dziś na aromatyczny i rozgrzewający  post.
I smakowity oczywiście,
bo wiem, że i Wy z pewnością  rozpieszczacie się pysznościami ;)




środa, 5 października 2016

PORCJA RADOŚCI




Mamooooooooo
chętnie zjadłbym coś 
czego nigdy wcześniej nie jadłem...

Takie słowa słyszę w domu dość często.
Z jedzeniem moje dzieci raczej nie mają problemu,
ale nawet to co dobre i bardzo dobre często się nudzi
i poszukujemy różnych pysznych nowości,
które urozmaicają codzienne posiłki i przekąski.


 Kilka tygodni temu na rynku pojawiły się nowe jogurty Jogobelli.
Duuużo nowych jogurtów w różnych wariantach.
 Oczywiście zagościły już w moim domu




czwartek, 29 września 2016

AVON NUTRA EFFECTS



Chia już Wam pisałam ;)
że testuję krem z ekstraktem z nasion Chia?



Pisałam, pisałam.....

Pisałam o wykorzystaniu nasion w pysznym kokosowym koktajlu tutaj
Pisałam nawet o nagrodzie za aktywność w kampanii tutaj

Jednak o samym kremie Avon Nutra Effects mojej opinii jeszcze nie znacie....


Krem testuję już od trzech tygodni, więc to chyba czas na moją opinię


wtorek, 27 września 2016

NIESPODZIANKA - AVON LIFE by KENZO



Kochani dziś króciutko!
No,  muuuuszę się Wam pochwalić!

Zostałam wyróżniona w za aktywność w kampanii Avon & Streetcom

Właśnie odpakowałam paczuszkę niespodziankę...

 Klasycznie wyglądające, eleganckie pudełeczka.....




środa, 21 września 2016

BIRTHDAY PARTY



Z okazji pierwszych urodzin mojego bloga zapraszam Was na party!
Birthday Party!

Birthday Party Z Nagrodami!


Zabawa przeznaczona jest dla Was, 
osób, które obserwują mojego bloga / lubią mój blogowy fanpage.

Zasady: 

1. Party odbywa się w dniach 22.09- 12.10.

2. Obserwujesz aktywnie mojego bloga (tzn.odwiedzasz i komentujesz od czasu do czasu )

3. Do zabawy zgłaszasz się w komentarzu
pod postem na Facebooku
 Tu się zgłaszamy KLIK!

4. Komentarz zgłoszeniowy może mieć jedną z form a) lub b)

a) Wstawiasz w komentarzu link do jednego z moich wpisów blogowych i piszesz w jednym zdaniu dlaczego, akurat ten post Ci się spodobał/zaskoczył/zdziwił/rozśmieszył itp.

 b) Dodajesz w komentarzu jakiś miły prezent urodzinowy dla mnie :) :) może być fotka z pysznym urodzinowym ciastem, śliczny bukiet kwiatów, urodzinowa rymowanka lub coś w tym stylu


5. Nagrodą główną jest zestaw kosmetyków do makijażu firmy MISHA 
(pomadka, błyszczyk do ust, krem BB i mini paletka cieni do powiek)



poniedziałek, 19 września 2016

NORWESKIE ŚLIMACZKI CYNAMONOWE


Dziś zdradzę Wam przepis na  ślimaczki cynamonowe.
Baaardzo je lubię robić!

Kocham smak pieczonych ciast drożdżowych, ciepłego cynamonu,
chrupiący dodatek cukru.

I zapach.... 
Przy takich wypiekach dom pachnie baaardzo domowo!

Poza tym dzieciom funduję dodatkowo lekcję liczenia, 
bo zawsze, ale to zawsze,
 skrupulatnie wyliczają ile ślimaczków przypada na jedną osobę ;)

Ok, ok,
już nie przedłużam i spieszę z przepisem 



Norweskie ślimaczki cynamonowe    





piątek, 16 września 2016

TANIO DO KINA


Do kina chodzić lubię, bardzo lubię, 
tym bardziej, że w domu nie mam telewizora 
i oglądanie filmów jest dla mnie przyjemną rozrywką, którą się delektuję...

...a nie codziennością i  beznamiętnym 
wpatrywaniem się godzinami w TV 
w filmy poprzetykane reklamami.

Zdecydowanie wybieram kino, 
choć ze względu na dość wysokie ceny biletów i 
dość liczną rodzinę,
nie chodzimy do kina tak często jakbyśmy chcieli...

Jeżeli już się wybieramy to zazwyczaj nasz wybór pada na Multikino...





Dlaczego?
Oczywiście jeden z ważniejszych powodów to lokalizacja i dobry dojazd,
ale ważniejsza jest super cena na bilety, 
dzięki promocji Kinder Bueno  -----> Klik.

Kinder Bueno, oprócz tego że jest pysznym batonikiem,
....no, prawdę mówiąc, szału nie ma....

funduje nam zniżkę na tańsze bilety.
Za trzy puste opakowania po batonikach 
można kupić tańszy bilet za 12 zł na czwartkowy seans.

Promocja niezła, niezła, 
i prawdę mówiąc nie znam lepszej.






Żeby mieć takie opakowania trzeba kupić batonik w cenie ok 2zł, 
ale można też skorzystać ze złych nawyków innych ludzi, 
którzy często rzucają opakowania gdzie popadnie....

Niemal połowa mojej Kinder Buenowej kolekcji
jest znaleziona gdzieś na spacerze!

Tak, zdarza mi się schylić czasem i podnieść wyrzucony przez kogoś papierek ;)


Tak oto dzięki rodzinnej miłości do słodyczy, 
akcji "sprzątanie świata" ;) 
możemy taniej wybrać się do kina.

Ostatnio wyprawiłam męża z dziećmi na Epokę Lodowcową...






Oni bawili się świetnie, a ja miałam swój świetny free time ;)

Jak u Was kinowe eskapady,
jakie kina i filmy wybieracie,
z jakich promocji korzystacie?












poniedziałek, 12 września 2016

KOKOSOWY PUDDING CHIA


Dziś przychodzę do Was z propozycją deseru idealnego...

Tak, tak

Kokosowy Pudding Chia


ma pięć podstawowych cech deseru idealnego:

  • pyszny
  • zdrowy
  • łatwy w przygotowaniu
  • nie kosztuje milion dolarów
  • no i ... jest modny ;) 

Już spieszę z przepisem:





środa, 7 września 2016

BLOGOWANIE, KONKURSY, NAGRODY, AKTYWNOŚĆ

Hmmm,
 dlaczego nie rozdaję Wam nagród za aktywność???

Jak blogosfera wielka, długa i szeroka
wszyscy blogerzy organizują konkursy.
A Wy macie do tego święte prawo, aby bawić się, wygrywać 
i ewentualnie głośno dopominać się nagradzania,
jakby kto o Was zapominał...

Ja bloguję od jakiegoś już czasu...

Szybciutko, sprawdzamy w archiwum bloga od kiedy bloguję ... 

Początkowo pisałam do siebie,
i miałam raptem kilku czytelników,
a komentarze na blogu pojawiały się z częstotliwością czterolistnej koniczynki.

Po kilku miesiącach założyłam fanpage blogowy,
co zdecydowanie ożywia bloga,
i pobudza aktywność.
Pojawiły się i konkursy -  rozdania :)

Początkowo spontaniczne, 
ale chętnie przeszłam na cykliczne rozdania dla obserwatorów 
#szczęśliwatrzynastka

Liczę, liczę, liczę i chyba ponad 10 rozdań już zorganizowałam dla Was.

W żadnym jednak aktywność nie była brana pod uwagę...

Chyba pora to zmnienić...
i jest ku temu okazja...

 szykuję dla Was coś wyjątkowego...
coś luksusowego...
uroczy prezent...
śliczne pudełeczko...
a w nim...
zestaw czterech prezentów...
całość o wartości ok 150-200zł...
dla Was, które lubicie być piękne i zadbane...
dla Was, które lubicie być aktywne...



 Tak, to będzie prezent, dla osoby aktywnej na moim blogu i fanpage'u.

Już myślę o sprecyzowaniu zasad i szczegóły pojawią się w ciągu najbliższych 2-3 tygodni :) 

A na dziś mam pytanie!

Czy chciałybyście, aby cały zestaw zgarnęła jedna osoba,
byłaby to wtedy bardziej wyjątkowa nagroda <3  <3

Czy lepiej podzielić go, aby cztery osoby mogły się ucieszyć wygraną???


Czekam na Wasze sugestie w komentarzach :) 

I pamiętajcie,
 za kilka dni kolejne rozdanie #szczęśliwatrzynastka





poniedziałek, 5 września 2016

Z DOBRĄ ENERGIĄ W NOWY ROK SZKOLNY


Wrzesień właśnie się rozpoczął,
a wraz z nim myśli, jak pomóc swoim pociechom dobrze i efektywnie się uczyć.

Ja na szczęście nie muszę zachęcać swoich dzieci do nauki, 
odznaki wzorowego ucznia przynoszą do domu w hurtowych niemalże ilościach. 
Rzadko pomagam im w lekcjach, czasami coś wytłumaczę, 
pomogę zrozumieć tekst dostępny w Wikipedii ;) 

Są jednak rzeczy, tematy, które staram się uatrakcyjnić, 
podsunąć jakiś ciekawy  pomysł na naukę i zabawę jednocześnie.
 Kocham wizyty w Centrum Nauki Kopernik, kocham wszelkie interaktywne zabawki.
Naszym ostatnim odkryciem jest interaktywny globus. 



wtorek, 9 sierpnia 2016

TESTOWANIE Z BIEDRONKĄ - MAJONEZY SMAKOWE


Lubię testować z Biedronką.
Paczuszki wprawdzie dostajemy niewielkie,
ale poza wypełnieniem jednej ankiety,
nie wymaga się od testerów niczego więcej.

Kilka tygodni temu otrzymałam do wypróbowania zestaw pięciu majonezów smakowych. 


    

Majonezy wyprodukowane są przez firmę Develey, 
co już podpowiada, że powinny być dobrej jakości ;)

Skład mają jak najbardziej przyzwoity: 
zawartość tłuszczu ok. 70% (w zależności od wariantu)
zawartość żółtek ok 7% 
brak konserwantów.

Majonezy są dość słodkawe w smaku, co mi osobiście bardzo odpowiada.
Jeśli zaś chodzi o konsystencję to plasują się tak pośrodku,
pomiędzy gęstymi majonezami dekoracyjnymi i rzadszymi sałatkowymi.
 
 


Zapraszam na parę słów o poszczególnych wariantach....

 

MAJONEZ Z SUSZONYMI POMIDORAMI I CZOSNKIEM 

 

Kompozycja czosnkowo-pomidorowa jest udanym połączeniem, chociaż ja osobiście nie przepadam za czosnkowymi smakami. Zapach suszonych pomidorów jest dość wyraźny, naturalny i przyjemny, a nuta czosnkowa idealnie go dopełnia.W słoiczku widać czerwone drobinki pomidorowe, ale nie są one wyczuwalne podczas jedzenia. Kawałeczki czosnku też są maluteńkie,  ale posmak czosnkowy na dłużej zostaje w ustach. To dobrze świadczy o jakości czosnkowego dodatku, ale jak dla mnie nie jest zbyt mile widziane.

Jak dla mnie ocena 4.
 Choć mężowi posmakował na 5!


 ********************

 

 MAJONEZ Z MUSZTARDĄ DIJON

 


Słodkawy jak inne wersje, a spodziewałam się tu nieco większej wyrazistości musztardy. 
Zmielone, dość duże ziarna gorczycy są widoczne, ale mogłoby być ich więcej.
 Dobry, ale bez szału.

Ocena 4/5.



 ********************




MAJONEZ Z JALAPEÑO



Majonez w smaku jest po prostu... majonezowy i ma dodaną posiekaną papryczkę Jalapeno. Kawałeczki są dość duże, wyraźnie widoczne i wyczuwalne podczas jedzenia. Jest ich nie za dużo, nie za mało. Jeśli ktoś oczekiwałby tutaj ostrości Jalapeno, mógłby się nieco rozczarować. Ja osobiście nie przepadam za pikantnymi smakami i dla mnie ostrość jest "w sam raz".

Ocena 4/5

 ********************




MAJONEZ ORIENTALNY Z PAPRYKĄ 



Kolorystycznie wyróżnia się na tle pozostałych wariantów, jednorodnym, lekko czerwonkawym kolorem. Drobinki dodatków nieomal niezauważalne dla oka. Wyjątkowy aromat! Mmmm... Orientalny, ale nadal majonezowy. Prawdę mówiąc spodziewałam się smaku bardziej wyrazistego, ale jest OK. Kompozycja zapachowo - smakowa rewelacyjna! Zdecydownie go kupię, jeśli trafi na biedronkowe półki.

Ocena 5/5.



 ********************

 


MAJONEZ CYTRYNOWY O SMAKU MIĘTY 





Wypróbowałam ten majonez jako pierwszy, bo zaintrygowało mnie to połączenie. Obawiałam się czegoś sztucznego i dziwnego, a ten rodzaj okazał się być najdelikatniejszy i najprzyjemniejszy ze wszystkich.
Nuta cytrynowa naturalna, nienachalna i delikatnie, przyjemnie miętowa. Widoczne zielone cząstki mięty zdecydowanie nadają mu wyjątkowego charakteru. 
Co tu jeszcze powiedzieć ... To mój ulubieniec!

Ocena 5+/5



*****************


Od testowania mineło już parę tygodni 
i już rozglądam się w Biedronce
za kolejnymi słoiczkami.

A Wy kochani,  na jaki majonez mielibyście ochotę? 
 

środa, 6 lipca 2016

środa, 29 czerwca 2016

PIKNIK, TARTA SZPINAKOWA I PAPILART




Lato, słońce, miłe towarzystwo i pyszna przekąska
to niezbędne składniki udanego pikniku.
Wszyscy to lubimy!
Prawda?

W tym roku pogoda dopisuje więc nie szukamy wymówek i piknikujemy!
Wpraszam się na Waszą letnią imprezę ze swoim ulubionym przepisem na tartę szpinakową.

Jest przepyszna i łatwa w wykonaniu,
a dzięki jednorazowym formom od PapilArt
można ją wygodnie spakować do piknikowego koszyka.



Tarta szpinakowa

 



piątek, 24 czerwca 2016

MUFFINKI BANANOWE


Dziś chciałam Was zaprosić na bajecznie pyszne 
i bajecznie łatwe w przygotowaniu muffinki. 
Oczywiście w bajecznie kolorowych papilotkach.

Bajeczne... 
dlaczego tak podkreślam bajeczność tych muffinek?

Zdradzę na deser, na końcu posta 😉




Muffinki Bananowe

🍌🍌🍌🍌🍌🍌🍌🍌🍌🍌🍌🍌

 

niedziela, 19 czerwca 2016

BABKA PIASKOWA



Nie wiem jak to jest u Was, 
ale jeśli ja zapytam swoich bliskich na jakie ciasto mają ochotę, 
mój Mąż w 90% prosi o babkę piaskową. 
Tak, to zdecydowanie jego najulubieńsze ciasto. 

Ja też je lubię, bo jest baaardzo aromatyczne, delikatne i zawsze się udaje.

Mój ulubiony przepis na babkę piaskową towarzyszy mi od lat, 
a pojawił się w moim przepiśniku z opakowania cukru waniliowego Gellwe. 

Prawdę mówiąc przepisy na opakowaniach produktów rzadko są dla mnie inspiracją, 
ale ten przepis jest dowodem na to, że można tak znaleźć coś naprawdę wyjątkowego.

Ok, ok...
Nie przedłużam... 

Już zapraszam na kawę i ciasto :)


środa, 15 czerwca 2016

MOJE SPOTKANIE Z K-BEAUTY


Jak już Wam się chwaliłam wcześniej, kilka dni temu brałam udział 
w konferencji poświęconej kosmetykom koreańskim. 


Koreańskie kosmetyki, sekrety pielęgnacji urody koreanek to temat bardzo popularny od kilku lat wśród osób interesujących się kosmetycznymi trendami. Na blogach kosmetycznych jest wiele ciekawych i obszernych wpisów na ten temat. Nie będę Wam tu ściemniać, żem jest specjalistką w tym temacie, bo wprawdzie hasło Korean Beauty nie jest mi obce, ale nie podjęłabym się stworzenia wyczerpjącego wpisu na ten temat.

A więc po co ten wpis???


poniedziałek, 6 czerwca 2016

ZUPA CHARCZO - SMAK GRUZJI




Zapraszam Was dzisiaj na spotkanie z przyprawą chmeli suneli 
i z daniem jakie z nią przygotowałam.
Danie będzie typowo gruzińskie- zupa charczo.

Ale po kolei, 
najpierw przedstawię główną bohaterkę.....


Chmeli suneli (kmeli suneli)



Chmeli suneli

wtorek, 31 maja 2016

Z GRUZIŃSKĄ NUTĄ


Od kilku dni surfuję po internecie w poszukiwaniu informacji, inspiracji
i przepisów z wykorzystaniem gruzińskich przypraw.
Adżika, chmeli suneli i sól swańska- takie trzy przyprawy zagościły w mojej kuchni.
Dziś wpis poświęcony adżice.
Będzie co nieco o samej przyprawie i przepis na jedno z moich ulubionych dań,
które dzięki adżice nabrało wyjątkowego charakteru.

Typowo gruziński przepis na ZUPĘ CHARCZO,
pojawi się za kilka dni.

Zapraszam.....

Na początek może przedstawię Wam  bohaterkę
 
 Adżika
jest popularną przyprawą kuchni gruzińskiej. 
 Jej głównym składnikiem jest sproszkowana papryka słodka i nasiona chili 
oraz sól, czosnek i różne zioła: kolendra, koper, zielona pietruszka, bazylia, kozieradka.
W zależności od regionu pochodzenia skład może się nieco różnić, 
-ale zawsze Adżika smakuje ostro ♨i mocno paprykowo.



środa, 18 maja 2016

MUSZTARDOWO MI




Osiołkowi w żłoby dano.. 

czyli jak nie zgłupieć przed półką sklepową,
 na której jest taaaaaki duży wybór musztard.



Dawno, dawno temu musztardy dzieliły się dla mnie na ostre i łagodne.
Teraz smak ma dla mnie dużo większe znaczenie
 i musztady smakują pełniej i inaczej.
Każda z tych musztard jest wyjątkowa, 
ale nie będę tu chwalić wszystkch, bo nie wszystkie przypadły mi do gustu.
Jedne pokochałam od pierwszej łyżeczki, a przy innej się popłakałam..... 
Ale po kolei...

piątek, 13 maja 2016

W WOLNYM CZASIE



Tak nagle przyszła pełna wiosna 
i zawróciła wszystkim głowy
i czar majowy jak świat stary
zdaje się niebywale nowy. *




Zdecydownie wiosna to moja najulubieńsza pora roku. 
Kocham razem z przyrodą budzić się do życia po długich,
 jesienno-zimowych miesiącach. 
Wiosną zdecydowanie rozkwitam.  
Wymieniam ciuszki na nowe, lżejsze, zwiewniejsze, 
Moje kosmetyki kolorowe, stają się jeszcze bardziej kolorowe...
Kocham spędzać czas na wiosennych spacerach.  


 

Gdyby tak można było delektować się takimi miłymi chwilami przez całe dnie....
Niestety prawda jest taka, 
że codzienne obowiązki skracają mi moje wiosenne chwile szczęścia.

Każdego dnia tracę dużo czasu i nerwów na wyprawy do sklepów, 
wędrówki bazarkowe po warzywa, wizyty w piekarni, wyścigi do kas w marketach, 
przepchanki w kolejkach,  czasami potyczki słowne z "miłymi" klientami czy kasjerkami.
Mam duuużą rodzinę, tak więc i moje zakupy są duże. 
Jak już wszystko kupię to oczywiście muszę to jeszcze 
przydźwigać, przytaszczyć, przynieść, 
a czasami przyturlać w swoim wózku zakupowym.
Dzieci podskakują z radości na nowe zakupy w domu, 
ale to głownie ja ** robię zakupy- 
- ja, moje ręce, plecy, i kręgosłup. 

Odmianą w codziennych zakupowych zmaganiach był dla mnie udział 
w nowej kampanii Streetcom.
Dzięki niej poznałam sklep internetowy Frisco.
Mogłam zrobić tam duuuuuże zakupy.

Jak było:
wygodnie, tanio i szybko :)




Sklep Frisco ma bardzo szerki asortyment produktów,
łatwo i intuicyjnie wybiera się towary do koszyka.
Bezproblemowo można je też ewentualnie usunąć przez złożeniem zamówienia, 
jeśli okaże się np. że zbyt dużo słodkoci "dziwnym trafem" wrzuciłam do koszyka.

Jeśli chodzi o ceny to byłam pozytywnie zaskoczona,
Wybrałam dużo cięęężkich rzeczy jakie dźwigam na codzień 
i okazało się, że ceny mogą być nawet niższe niż w dyskoncie.
Np. mleko, które w mojej rodzinie idzie jak ... woda 
kosztowało poniżej 2zł/litr, a soki 2,99/l .
Dla osób lubiących niskie ceny jest tu dużo promocji łatwych do wyszukania :D 
Dużym plusem jest dla mnie to, 
że przy robieniu większych zakupów nie płaci się za dostawę.
Formy płatności oczywiście są do wyboru, choć mi podoba się opcja 
zapłaty kartą lub gotówką przy odbiorze.

Wybieram wygodny termin dostawy, w pasującym mi przedziale godzinowym.
I czekam na dostawę do domu, z wniesieniem aż do samej kuchni. 

Moje zakupy dotarły na czas, wszystko było świeże, posegregowane 
i oczywiście zgodne z zamówieniem.
 
Nawet dostawca był wyjątkowo przystojny ;)


Polecam zakupy na Frisco.pl

W razie potrzeby można łatwo skontaktować się z infolinią sklepu.
Ja takiej potrzeby wprawdzie nie miałam, ale zadzwoniłam z ciekawości 
i zostałam miłe i wyczerpujące wyjaśnienia na moje zapytanie. 




Dzięki zakupom na Frisco.pl mam więcej czasu na wiosenne spacery.






* w poście wykorzystałam zmieniony nieco przeze mnie
fragment wiersza Leopolda Staffa 

  "Tak nagle przyszło pełne lato i zawróciło wszystkim głowy,
i czar czerwcowy jak świat stary, zdaje się niebywale nowy.
Śpiewem zanoszą się słowiki, bzu duszne wonie biją zewsząd
i dziko wpada wiatr spragniony w ramiona rozchylonych dziewcząt"


** Ups - mężowi oczywiście dziękuję za pełny portfel, żeby nie było.
A dzieciakom za duuużą pomoc, bo naprawdę często mi pomagają .



wtorek, 10 maja 2016

OD PRZEPIÓRKI



Na fanpage'u Marka Lubelska wygrałam upominek,
makaron firmy Makaroniarnia Polmak i komplet podkładek śniadaniowych.
W tym przypadku komplet oznacza 2 sztuki ;)



Firma Polmak produkuje makarony domowego typu w różnych kształtach.
Do wypróbowania dostałam wersję z dodatkiem jaj przepiórczych! 
12 jajeczek na 1kg mąki.




Dawno, dawno temu stosowałam w rodzinie 
dietę eliminacyjną ze względu na alergię dzieci
i częstym kłopotem było przygotowanie dań bez dodatku jajka kurzego.
A tu proszę, smakowity makaron jajeczny, który możnaby podawać alergikom.
Niby są na rynku makarony wyprodukowane 
z mąki durum i wody, zupełnie bez dodatku jaj, 
ale do domowego rosołu czy pomidorowej - jajeczny musi być!
W smaku tego marakonu nie wyczuwam wprawdzie różnicy w pochodzeniu jajek,
ale zawsze jajko przepiórcze to miłe urozmaicenie.

 A jeśli chodzi o domowy smak, to jest owszem, owszem,
może nie tak samo pyszny jak makaron, jaki samodzielnie robią nasz babcie,
ale trzeba przyznać, że ma dobry, tradycyjny smak.


 W mojej kuchni częstym gościem z Polmaku są Wesołe Literki.
 (4 jajka kurze na 1kg mąki) 
Literki nie kleją się podczas gotowania,
 i co ważne, zachowują swój kształt po ugotownaniu.




Dzięki niemu nie muszę już wysłuchiwać Mamooooooo, dziś znowu rosół???
A zamiast tego słyszę radosny okrzyk Huraaaa, dziś znowu Zupa Literkowa!!!




 Tak, radość dziecka przy stole sprawia że Literki są warte kaaaażdej ceny :)
W sklepie, na szczęście, nie kosztują zbyt dużo - ok 3zł/250g
Tak więc, jeśli macie w domu niejadka, 
lub po prostu lubicie podać dziecku atrakcyjne danie,
Wesołe Literki to świetna alternatywa.
Polecam! 










piątek, 22 kwietnia 2016

NIE NARZEKAM!


Nie zawsze udaje mi się dostać do wymarzonej kampanii  :(
Tym razem nie będę ambasadorką Le Petit Marseillais  :(

Ale co tam, powspominajmy miłą kampanię z ubiegłego roku.
 Paczka ambasadorska była przygotowana bardzo starannie...


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

BEZ KOMPROMISÓW

Dawno, dawno temu nie uznawałam żadnych kompromisów, 
białe było białe, a czarne było czarne.
Z biegiem lat zauważyłam, że wiele spraw i decyzji w życiu 
ma po prostu rożne odcienie szarości i nie staram się z tym walczyć. 
Przymykam oko na różne niedoskonałości, niekonsekwencje np w wychowaniu dzieci.
Ostatnio najmłodsza córcia poprosiła mnie o dodatkowy kawałek czekoladki.

Mamooooo, bo ja jestem najmłodśa, wśpaniała iiiiii ..... i tak śłodka :)

No, tak, nawet moje starszaki przyklasnęły! -"Ona jest rzeczywiście ŚŁODKA"
I za chwilę najsłodsza córcia zajadała sie dodatkową porcją słodyczy.

Niewychowawcze? Niekonsekwentne? Niesprawiedliwe?
Tak, zdarzają mi się odstępstwa od zasad w wychowaniu dzieci ;)

Są jednak sprawy, w których nie lubie żadnych kompromisów,
i nie zadowalam się żadnymi półśrodkami. 

Czystość ! 
To co ma być czyste, musi być czyste w 100%

 Kierując się swoim zamiłowaniem do czystości zgłosiłam się do akcji 
Zostań Expertem Perluxa.
Do wypróbowania dla siebie i moich znajomych dostałam taki oto zestaw 
od firmy Lakma - producenta marki Perlux i Sidolux.





czwartek, 14 kwietnia 2016

A PSIK!


  W mojej duuużej rodzinie niemal każdy 
zmaga się z jakimś rodzajem alergii.
Dzieci już w niemowlęcym okresie miały problemy z alergią,
zmiany na skórze, alergia pokarmowa, uciążliwe diety eliminacyjne, AZS.
Z upływem czasu, jak wiadomo,
 alergia zmienia swoje oblicze za sprawą tzw. marszu alergicznego.
I teraz mamy w domu kichanie, kaszel, ciąganie nosem,
swedzące, zaczerwienione oczy, suchą skórę
i oczywiście drapanie się, drapanie się, drapanie się najmłodszej córci przez snem....
Ja, z kolei nam uczulenie na nikiel :D
które objawia się  wysypką np. po założeniu zegarka z alergizującą zapinką,
 po zakupie modnej torebki z niefortunnie dobraną klamerką.
No i moją największą zmorą jest uczulenie na roztocza kurzu domowego.
Sprzątanie, odkurzanie, zmywanie na mokro,
częste pranie pościeli czy zasłon to u nas chleb powszedni.
Jednak walka z kurzem stawia nas zawsze na nieco przegranej pozycji,
gdyż trudno wyeliminować go z życia codziennego.

Od kilku miesięcy moim sprzymierzeńcem w walce z kurzem jest Allergoff
który może nie likwiduje kurzu z mojego otocznia ;)
ale skutecznie neutralizuje alergeny zawarte w kurzu.

Tak zapewnia producent....


Czym jest ten oto preparat?

Allergoff  
jest przeznaczony do opryskiwania miejsc 
gromadzenia się alergenów kurzu domowego, 
dla których wymagane jest głębokie wnikanie preparatu
gdzie zwyczajne metody sprzątania nie przynoszą dobrych rezultatów.

Jest skuteczny wobec alergenów wziewnych, 
które posiadają komponenty białkowe takie jak: 
alergeny roztoczy i owadów, 
pyłki roślinne, 
zarodniki grzybów pleśniowych,
 sierść i naskórek zwierząt domowych. 

Producent zapewnia, że
jednorazowe zastosowanie preparatu
to aż 6 miesięcy ochrony przed alergenami kurzu domowego.


Dobra, dobra - każda liszka swój ogonek chwali,
ale jak wypadł w teście w naszym domu pełnym alergików?

Przed testem, wykorzystując okres przedświąteczny ;)
 porządnie wysprzątaliśmy mieszkanie.
Spryskałam dokładnie preparatem kanapy, fotele, materace, 
zasłony i ulubione pluszaki dziecka.



Preparat ma neutralny zapach,
rozpyla się w postaci lekkiej mgiełki,
delikatnie osiada na powierzchni i nie zastawia plam. 
Po opryskaniu wywietrzyliśmy mieszkanie,
jak zaleca ulotka, 
i wybraliśmy się na godzinny spacer,
aby spryskane miejsca i ulubione pluszaki mogły spokojnie wyschnąć.

I .... 
czekamy na efekty!

Najbardziej cieszyłam się na myśl, że moje maluchy będą słodko spały
na materacach bez alergenów.
Spanie zajmuje nam przecież  1/3 doby :)



Allergoff zaskoczył mnie skutecznością 
w zmniejszeniu objawów alergii w tak krótkim czasie po pierwszym zastosowaniu. 
Praktycznie już po kilku dniach objawy swędzenia oczu 
(co w moim przypadku było bardzo dokuczliwe)
 znacznie się złagodziły.  
Uciążliwy katar i kaszel syna też wyraźnie się zmniejszyły.
 Jedynie jeśli chodzi o skórę na zauważyłam jeszcze większej poprawy.
No, może jednak wieczorne drapanie się córci przed snem
jest nieco krótsze i mniej intensywne.
Mąż z kolei sezonowo rozpoczyna alergię na pyłki roślin,
więc w jego przypadku rozpoczyna się wiosenny sezon na kichanie.
I tutaj nawet cały tuzin Allergoffów by nie pomógł  ;)


Podsumowując tak jednym zdaniem:
Allergoff nie wyleczył naszej alergii, bo nie takie jest jego zadanie,
ale poprawił komfort naszego alergicznego życia.
Preparat nie jest zbyt drogi - kosztuje ok 40 zł, 
więc dwa razy w roku z pewnością będę go kupować.
Generalne porządki przedświąteczne zawsze będę łączyła z Allergoff :) 

Za akcję testowania dziękuję BabyBoom