środa, 30 grudnia 2015

TRENING CIERPLIWOŚCI


Cierpliwość nie jest moją mocną stroną. 
Jeśli czegoś chcę lubię to mieć "tu" i "teraz".

Jeszcze parę tygodni temu jeśli miałam ochotę na kawę,
 to szybko zalewałam wrzątkiem rozpuszczalną i dodawałam duuużą porcję mleka.
 I napój kawowy gotowy. 
Wprawdzie smak rozpuszczalnej kawy wiele pozostawia do życzenia, 
ale kawa z fusami, czy nawet malutkimi drobinkami była dla mnie nie do przyjęcia.

Kilka tygodni temu podczas zakupów natknęłam się w markecie na stoisko MKCafe. 
Miła hostessa zaproponowała mi kawę z french pressa. 
Zamieniłyśmy parę miłych słów i jako, że byłam jej pierwszą klientką chciała,
abym oceniła, czy aby na pewno kawa przez nią przygotowana jest OK. 
Opowiedziała mi o wskazówkach dotyczących parzenia kawy,
jakie dostała przed eventem.

Odmierzanie kawy, parzenie wstępne, zamieszanie, parzenie właściwe, 
4 MINUTY oczekiwania i wreszcie jest! 
KAWA idealna- mocna, wyrazista w smaku i co najważniejsze bez fusów
 i nieprzyjemnych drobinek w ustach.

Wysłuchałam zachęty, aby kupić zapas kawy
i zabrać do domu prezent w postaci french pressa.
Ale co tam, jestem przecież dość odporna na takie chwyty reklamowe
i nie przypominam sobie, 
abym kiedykolwiek dała się namówić na takiego typu nieplanowany zakup.
Ani łyk pysznej darmowej kawy, ani miła rozmowa nie jest dla mnie impulsem 
do odwdzięczenia się i zakupienia reklamowanego produktu.

Wróciłam do domu, ale smak i przede wszystkim możliwość bezproblemowego parzenia sobie pysznej bezfusowej kawy chodziły mi po głowie przez cały dzień. 
Naprawdę chciałam pić taką kawę każdego dnia...
Nazajutrz znowu wybrałam się do sklepu i kupiłam zapas kawy
i dostałam swój śliczny french press. 




Popijam codziennie z niego kawę i cieszę się, że po wieeeeelu latach pijania kawy rozpuszczalnej wreszcie pijam PYSZNĄ PRAWDZIWĄ KAWĘ.
4 minuty oczekiwania na kawę traktuję jako mój trening cierpliwości,
 i po kilku tygodniach jest już coraz lepiej ;-)




Moj french press jest tylko mój :-)

 tzn. wystarcza na zaparzenie kawy dla jednej, no, dwóch osób, 
ale udało mi się też wygrać 
w konkursie na Facebooku  MK Cafe Polecana Przez Baristów 
drugi, większy french press o pojemności 1 litra 
i teraz mogę się cieszyć pyszną kawą zarówno na codzień jak i podczas spotkań w większym gronie.



WSZYSTKIEGO ŁACIATEGO

Z okazji 20 urodzin Łaciatego zorganizowany był konkurs Wszystkiego Łaciatego,
w którym do wygrania było 16 000 sztuk porcelany ekskluzywnej marki Villeroy & Boch.
Trzeba było ułożyć życzenia, które przypadną do gustu jurorom ;-)
Udało mi się wygrać 3 miseczki i kubek.
Porcelana jest biała, bieluteńka i ma delikatnie wytłoczony napis "łaciate".

 



poniedziałek, 21 grudnia 2015

ALKOHO-LOVE PRZESYŁKI

Niedawno brałam udział w Teście Smaku Polaków organizowanym przez Faktorię Win.
Do wygrania było w sumie aż 1500 win. 
Udało mi się, choć i konkurencja  była duża.

Dostałam wino musujące  JAUME SERRA 
wybrane na podstawie moich odpowiedzi 
w ankiecie o upodobaniach i smaku.
Rzeczywiście, zdecydowanie wolę wina lekkie i białe,
 ale bąbelki raczej okazjonalnie.
Tak więc jeszcze kilka tygodni poczeka na okazję i degustację.




Winko więc czeka... 
a tymczasem mogłam wypróbować Metaxę Honey
wygraną w konkursie na Facebooku




Piwo wygrane w konkursie "Odkryj Brackie Pils" też zniknęło dość szybko...




 I przesyłka Mojego Wyborowego Ambasadora 
z limitowaną serią 
Wyborowa Polski Ziemniak
i Wyborowa Polska Pszenica.
Testowanie w tempie umiarkowanym ;)





Przyznam szczerze, że czystej wódki nie pijam. 
Wolę raczej wódki smakowe lub w drinkach, 
ale w ramach akcji ambasadorskiej skusiłam się na kilka kieliszków.

W akcjach testowania nieustannie biorę udział, ale smak czystej wódki???
To nie lada wyzwanie zaopiniować 3 rodzaje Wyborowej. 
Może ktoś z Was próbował . 
Co o nich myślicie? 


środa, 9 grudnia 2015

PRZESYŁKA Z KRÓLEWSKIEJ REPUBLIKI ROLESKI


Dawno, dawno temu w czasach gdy na świecie 
nie było jeszcze Facebooka, 
gdy w Warszawie pojawiały się pierwsze hipermarkety 
i nikt nie słyszał o "eventach" czy "wydarzeniach",
na spacerze, niedaleko Hali Banacha 
zobaczyłam wieeeelki, czerwony balon 
unoszący się wysoko nad miastem.
Teraz zapewne nie przykułoby to mojej uwagi, 
gdyż obecnie na każdym kroku coś świeci, 
błyszczy, gra, dzwoni, lata, fruwa -
- ale wtedy to było coś wyjątkowego !!!
Na balonie zauważyłam 
charakterystyczne logo Roleski.
WOW! 
Byliśmy pod wrażeniem - a ten widok mam ciągle w pamięci, 
choć było to chyba ponad 20 lat temu.

Wielki, czerwony balon na tle szaroburej wtedy Warszawy,
 to moje pierwsze skojarzenie z marką Roleski.

Od niedawna drugim skojarzeniem 
jest oryginalna kampania reklamowa w jaką zainwestowała firma.
 Wolność, Wyobraźnia, Smak i Królweska Republika Roleski
te hasła i tę reklamę znają chyba wszyscy.

No i trzecia rzecz, z jaką kojarzyć będzie mi się Roleski 
to wspaniała nagroda, jaką dostałam za udział w konkursie Facebookowym.


HURRA! HURRA! HURRA!

Oto jaką przesyłkę dostałam wczoraj






Bardzo spodobały mi się:
  • Sos do mięs i sałat miodowo - musztardowy
  • Sos Vinaigrette
  •  Sos do mięs i sałat z zielonym pieprzem

Sosy mają lekką konsystencję, 
dzięki czemu można je dodawać zarówno do mięs, jak i sałat.
W mojej rodzinie dzieci 
 lubią sos miodowo - musztardowy do domowych nuggetsów.
Ja wykorzystam go też 
do zamarynowania świątecznej szynki przed pieczeniem. 
Podam ją z muślinowym sosem żurawinowym 
i delikatnym puree ziemniaczanym.




Dostałam też 4 sosy o bardziej tradycyjnym smaku. 
Niemal kilka chwil po odpakowaniu paczki, już słyszałam: 
"Mamooo, może zrobimy hamburgery na kolację" :)




 W paczce były też 4 słoiczki musztardy:
  • Miodowa - z dodatkiem miodu gryczanego
  • Wikinga
  • Francuska - z ziarenkami gorczycy
  • Angielska - z dodatkiem pieprzu białego i błonnika


 i dwie musztardy w praktycznym opakowaniu do wyciskania
  • Chrzanowa
  • Sarepska




 Dwa słoiki majonezu - bez konserwantów!




 Dressingi - mmmmm... 
muszę koniecznie usmażyć domowe tortille -
- na pewno będą idealnie pasować.






 Dostałam też nowość - marynaty do mięs, 
w praktycznym woreczku z zamknięciem. 
Świetnie, że to kolejny produkt
 bez konserwantów i glutaminianu sodu. 
Można w nim zamarynować mięso na grilla, 
do pieczenia, czy smażenia.
Oczywiście do sezonu grillowego nie będziemy czekać
 i wykorzystam je do przygotowania mięsa do pieczenia. 





Są też ketchupy w nowej wersji "Jeszcze bardziej pomidorowej".
Zawartość pomidorów aż 205g na 100g ketchupu! 
W składzie nie ma zagęstników, 
konserwantów i żadnych dodatków E.
To dla mnie bardzo ważne, 
bo ilości zjadanego ketchupu w mojej rodzinie są dość duże
 i dbam, aby ketchup w lodówce był zawsze najwyższej jakości.




Na opakowaniach jest też wyraźnie zaznaczona informacja, 
  które z produktów są bezglutenowe.


 I to już koniec prezentacji. 
Zaczynamy smakowanie!

A,  jeszcze zdjęcie solidnego opakowania, w którym bezpiecznie dotarły moje nagrody.





Dziękuję za odwiedziny i za zostawienie komentarza.
Za jakość zdjęć przepraszam,
ale jestem w tym roku dość grzeczna 
więc może Mikołaj przyniesie mi porządny aparat ;)
 

UPDATE 04.2016

 Na majówkowe grillowanie udało mi się wygrać 
kolejną paczkę od firmy Roleski.
Równie wypasioną!
Dziękuję!



Mikołajowi również dziękuję ;)



środa, 2 grudnia 2015

JABŁKOWE RÓŻE

Pieczenie to dla mnie pasja smakowania, 
ciągłego poszukiwania nowych inspiracji 
i dzielenia się z bliskimi swoimi wypiekami.

  Kilka dni temu postanowiłam zaskoczyć swoich gości
niecodzienną szarlotką z przepisu od Kasi - margaryny Kasi :)

 
Do ciasta użyłam KASI EKSTRA o MAŚLANYM SMAKU.
Nowa Kasia ma nieco wyższą zawartość tłuszczu, 
dzięki czemu kruche ciasto łatwiej się zagniata, 
a po upieczeniu stało się miękkie i delikatne w smaku.
Moje ciasto, dzięki Kasi zyskalo też przyjemny maślany aromat....

Do popołudniowej, gorącej herbatki było idealne!

Przepis pochodzi z przewodnika Talk Agentki jaki dostałam w ramach kampanii rekomendacji Kasi z agencją Talk Marketing.




środa, 25 listopada 2015

ZMROZIŁO MNIE


 W ramach trzeciej edycji akcji FRoSTERZY
 otrzymałam 3 zestawy produktów FRoSTY: 
jeden dla mnie i 2 dla moich znajomych.


 Do każdej torby z mrożonkami dołączony jest list gratulacyjny,
 Karta Frostera z unikalnym kodem, 
i wskazówkami: jak i gdzie zaopiniować testowane produkty.




W każdym zestawie jest 5 opakowań produktów FRoSTy 





ZŁOTE PALUSZKI RYBNE,
czyli soczysty filet rybny w złotej, chrupiącej panierce

FISH NUGGETS 
czyli porcje mintaja, otoczone chrupiącą panierką

 SOCZEWICA
z marchewką, kawałkami ziemniaków w sosie z dzikim czosnkiem, na bazie masła

Chrupiąca KALAREPKA
z brokułem dojrzewającym w słońcu z sosem z dzikim czosnkiem na bazie masła

Tradycyjne PIECZARKI 
z cebulką w sosie z tymiankiem na bazie masła




Zapowiada się smakowite testowanie!!!













Marka FRoSTA pojawiła się na polskim rynku w roku 1998 roku.
W swej ofercie posiada zarówno mrożone ryby, warzywa, dania gotowe jak i owoce.
Ostatnio pojawiły się też w ofercie dania z kurczaka- m.in. popularne Wingsy, Stripsy :-) 

Od jakiegoś czasu klienci baczniej przyglądają się składowi produktów
 i idąc za tymi wymaganiami  FRoSTA w 2011roku  
wprowadziła na rynek produkty „100% naturalnego smaku”,
 tym samym wyzbywając się z nich barwników, aromatów i wzmacniaczy smaku. 
Zamiast tego w składzie są aromatyczne przyprawy, pachnące zioła, pełne smaku warzywa.

Lista składników na opakowaniach jest bardzo szczegółowa i przejrzysta, 
a nie drobny maczek, więc dokładnie wiem co podaję na obiad swoim bliskim! 
Przy wielu składnikach można znaleźć ciekawostki 
dotyczące typu lub pochodzenia danego składnika. 


wtorek, 24 listopada 2015

TESTOWANIE NA iBEAUTY

Kilka dni temu na stronie iBeauty pojawiło się podsumowanie
 z testowania podkładu Air Mat firmy Bourjois.

Udało mi się kilka tygodni wcześniej dostać 
do grona 50-ciu testerek.
Zerknęłam na opinie testujących 
i już opinia wybrana jako pierwsza 
wydała mi się znajoma :) 


 Air Mat posiada dwie najważniejsze dla mnie zalety podkładu: 
lekkość i dobre matowienie. 
Sprawdził się doskonale!


Oto i mój bohater testu: 




Do testowania na iBeauty zgłaszałam się w sumie kilka razy 
i wcześniej testowałam 
Zestaw Pantene Intensywna Regeneracja
(szampon i odżywka) 



i tusz do rzęs Bourjois 
 Twist Up the Volume- Ultra Black Edition




W zamian za produkt do testowania trzeba wypełnić jedynie ankietę na temat produktu.
Testowanie przyjemne i niekłopotliwe :)
 

niedziela, 22 listopada 2015

PRZYSMAK GODNY KRÓLA

Dzisiaj ugościłam moich bliskich SERNIKIEM KRÓLEWSKIM.





To jedna z większych przyjemności w życiu: 
widzieć zadowolenie i radość na twarzach osób, 
które częstuję przygotowanymi przez siebie smakołykami. :-)

Miło jest też zbierać pochwały i odpowiadać na pytania w stylu:
"Dlaczego Twoje ciasta są zawsze takie pyszne?
"Skąd masz taki świetny przepis?"

No tak, dlaczego moje ciasta są wyjątkowe?
Zdradzę Wam parę sekretów:

1. Przede wszystkim wkładam w pieczenie dużo serca
2. Zawsze używam świeżych produktów
3. Nie próbuję zgadywać "na oko" co ile waży, tutaj ufam jedynie wadze
4. Dbam o właściwą temperaturę składników i temperaturę pieczenia
5. No i wreszcie wysoka jakość używanych składników.

Do sernika wybieram zawsze ser śmietankowy 3 krotnie mielony,
a nie popularne masy serowe.

Jajka koniecznie od "wiejskich szczęśliwych kur"

No i wreszcie MARGARYNA: 

Od lat jestem wierna KASI która moim zdaniem nie ma sobie równych. 
Od kilku tygodni zachwycam się nową wersją KASI EKSTRA - MAŚLANY SMAK.
KASIA EKSTRA ma nieco wyższą zawartość tłuszczu, 
dzięki czemu mój Sernik Królewski nabrał iście królewskiego smaku, 
warstwa serowa ma bogatszy smak, jest bardziej delikatna i niemal aksamitna.
Do kakaowej warstwy z ciasta kruchego, również dodałam KASIĘ EKSTRA - MAŚLANY SMAK.
 Po upieczeniu ta warstwa była wyborna: aromatyczna, miękka i krucha jednocześnie!
Blisy zachwyceni byli przede wszystkim smakiem, mnie zaś cieszyła też świadomość, 
że KASIA EKSTRA jest zdrowym dodatkiem:
nie zawiera olejów utwardzanych
oraz jest wzbogacona w witaminy A, D i E.
Lubię wiedzieć, że przygotowuję im jednocześnie pyszne jak i zdrowe smakołyki :-)

No i oczywiście słodkie inspiracje też są ważne-
-ja często zaglądam na stronę
www.mojeciasto.pl 

Polecam!

sobota, 21 listopada 2015

SKRZYNKA PEŁNA SMAKÓW


Jakiś czas temu stałam dostałam taką oto smakowitą przesyłkę od firmy Międzychód.
Jest to jedna z ciekawszych przesyłek jaką otrzymałam w tym roku  :-D


W oryginalnej i solidnie wykonanej skrzyneczce znalazłam:
  • Flaki wołowe po zamojsku
  • Gołąbki w sosie pomidorowym
  • Klopsiki w sosie pomidorowym
  • Boeuf Strogonow z makaronem 
  • Ciecierzyca w warzywach
  • Kurczak w potrawce z brązowym ryżem
  • Sos boloński z mięsem
  • Ketchup pikantny
  • Koncentrat pomidorowy

Dotychczas firma Międzychód kojarzyła mi się jedynie z ketchupem,
 który poznałam dzięki kampanii Streetcom. 
Niestety mój profil Eksperta nie pozwolił mi wziąć udziału w kampanii ;-) , 
więc we własnym zakresie kupiłam ketchup do wypróbowania.



Ketchup Pikantny 
w smaku jest moooocno pomidorowy :-)
ma wysoką zawartość pomidorów 204g na 100g produktu,
co zdecydowanie go wyróżnia na tle konkurencji.
W składzie nie ma też żadnych konserwantów, sztucznych aromatów czy wzmacniaczy smaku.

Ma przyjemną przecierową konsystencję
 przypominającą ketchup domowej roboty.
Wyczuwalne są w nim drobinki cebuli i selera,
dzięki czemu jest jeszcze bardziej "domowy" w smaku.
Chętnie można podjadać go łyżeczką wprost ze słoiczka!

Wersja pikantna jest rzeczywiście dość mocno pikantna,
a dodatek pieprzu widać gołym okiem.

Ketchup Pikantny zagościł u nas na stałe.

Próbowałam też wersji łagodnej, która ma dodatkowo w składzie 
jeszcze więcej przetartych warzyw: marchew, seler, cebula.
Oprócz tradycyjnego zastosowania 
chętnie dodaję go do sosów bo jest wyjątkowo aromatyczny.


Jeżeli chodzi o dania gotowe, to muszę przyznać,
że przygotowane zostały z domowym smakiem.
Na codzień gotuję sama obiady dla caaałej rodziny i rzadko korzystam z dań gotowych, 
ale zawsze mam w kuchni kilka słoiczków na takie dni,
gdy nie mam czasu lub ochoty na gotowanie. 

Klopsiki i gołąbki zalane są aksamitnym pomidorowym sosem, 
są aromatyczne i delikatne, 
mięso w nich smakuje jak mięso :-)
W jednym słoiku są 4 dobrze zwinięte gołąbki,
więc w zależności od apetytu porcją może się najeść 2-4 osoby.

Flaczki po zamojsku i Sos boloński z mięsem
 zniknęły w "tajemniczych" okolicznościach, ale podobno były niezłe...

Ciekawą propozycją są tzw. dania kompletne, 
do których już nie musiałam gotować dodatkowo ryżu czy mararonu. 




Kurczak w potrawce z ryżem, Ciecierzyca w warzywach i Boeuf Strogonow z makaronem
to te właśnie propozycje spodobały mi się najbardziej.
Jeden słoiczek i smakowite pełne danie gotowe :-)
Delikatne mięso, duża ilość warzyw i makaron/ryż. 
Kiedy potrzeba mieć coś gotowego w 10 minut, dania te są idealnym rozwiązaniem.

Czasami gdy wracam z rodziną z dłuższego jesiennego spaceru, 
i nie mamy w domu przygotowanego wcześniej obiadu,
takie słoiczki z daniami kompletnymi są na wagę złota. 
Zanim obrałabym ziemniaki do obiadu, czy ugotowała ryż 100 razy bym usłyszała:
" Mamooo przecież ja zaraz umrę z głodu! "

Szybko, smacznie i zdrowo!



Międzychód jest polską rodzinną  firmą o ponad 100 letniej tradycji, 
do produkcji używa lokalnych produktów.
No i przede wszystkim stawia na domowy, naturalny skład - TO LUBIĘ!


Więcej ciekawych informacji na stronie:
http://www.twojmiedzychod.pl




NA JESIENNE WIECZORY

Jakiś czas temu brałam udział w konkursie fotograficznym 
organizowanym przez Ahmad Tea London.
Fotografia nie jest moją mocną stroną, 
ale kreatywność zdjęcia zdobyła uznanie jury, 
a ja stałam się dzięki temu posiadaczką takiego zestawu herbat.


  
Zazwyczaj pijam herbaty czarne i te muszę pochwalić, 
są rzeczywiście w najlepszym gatunku, 
wyraziste w smaku, esencjonalne.
Z herbat aromatyzowanych najbardziej przypadła mi do gustu Peach & Passion Fruit.
Jej aromat nie jest zbyt dominujący,
czuje się więc smak prawdziwie czarnej herbaty 
z przyjemną owocową nutą. 



W długie jesienne wieczory lubię rozgrzewać się mocną herbatą Afternoon Tea.
Dodaję do niej nieco cynamonu, goździków i plasterek pomarańczy
Pysznie smakuje i poprawia nastrój w jesienne dni :-)



Warto zajrzeć na stronę firmową Ahmad Tea 
można tam znaleźć ciekawe bombonierki ze skomponowanym zestawem różnych rodzajów herbat 
czy też herbaty w oryginalnych puszkach,
 np. takich jak mój Londyński Autobus :-)

Widziałam też w popularnym hipermarkecie odmiany typowo świąteczne- idealne na prezent.

 http://www.teatea.pl/pl/producer/125/ahmad-tea.html

LUKSUS, NA KTÓRY CIĘ STAĆ



Z okazji 20-lecia istnienia sieci Biedronka w Polsce 
zorganizowanych było kilka wyjątkowych konkursów z olbrzymią ilością cennych nagród. 

Lubię wszelakie konkursy, ale nie brałam udziału we wszystkich ;-). 

Najbardziej spodobał mi się konkurs
"Luksus, na który Cię stać"
organizowany przez firmę Schwarzkopf & Henkel.

W ciągu każdego z 7 dni konkursu można było wygrać 
jeden z 1000 zestawów kosmetyków o wartości 200 zł.. 

Wysłałam 2 zgłoszenia i dwa razy moja odpowiedź konkursowa została nagrodzona.


Wczoraj dotarła pierwsza paczka z nagrodą


i listem gratulacyjnym



Chyba najbardziej luksusowa w tym zestawie
jest seria Essence Ultime 
zawierająca upłynnione kryształki.
 Dostałam szampon, odżywkę klasyczną i odżywkę w spray'u
dzięki którym moje włosy będą lśniły blaskiem  i łatwo się rozczesywały.

Serię tę reklamuje Claudia Schiffer:

"I want my hair shine in the spotlight!
That's why every day I add extra glamour with Crystal Shine"




Seria Gliss Kur - przyjemny zapach już mi się podoba :-)
 Zapewnia miękkość i blask i przeciwdziała rozdwajaniu się końcówek.




Coś dla moich milusińskich




Syoss- lakier i pianka- bardzo praktyczne  :-)




Szampon z fito-kofeiną wzmacniający, aktywujący do włosów delikatnych
oraz lekka odbudowująca odżywka w sprayu z keratyną- mmmm pachnąca przyjemnie!



Żele pod prysznic



Pasty do zębów klasyczna i w wersji 2w1 (pasta i płyn)


Dużo radości z takiej paczki, cała rodzinka zachwycona.
Oczywiście czekamy niecierpliwie na drugi zestaw :-D



środa, 4 listopada 2015

WYPIEKI Z KASIĄ





Dziś przygotowałam dla moich bliskich
 domowe ciasto drożdżowe z serem, rodzynkami i kruszonką.

Będzie idealne na popołudniowe spotkanie 
przy kawie z przyjaciółmi, 
a dzieci chętnie je zjedzą na kolację popijając szklanką mleka.

Jak zwykle upiekłam duuuuużą porcję,
więc wystarczy także na jutrzejsze drugie śniadanie do szkoły 
a i mąż się ucieszy ze słodkiej paczuszki do pracy :-)



Oczywiście do pieczenia ciasta, oraz przygotowania  kruszonki użyłam margaryny Kasia Extra Maślany Smak, 
którą otrzymałam w ramach kampanii z Talk Marketing.

Margaryna Kasia w nowej wersji 
ma przyjemny maślany smak i aromat. 

Muszę też pochwalić, że Kasia 
( i inne margaryny i tłuszcze do smarowania Unilever) 
są produkowane bez użycia częściowo utwardzonych olejów roślinnych, które jak wiadomo 
przyczyniają się do wzrostu poziomu "złego cholesterolu". 

Poza tym, Kasia jest wzbogacona o dodatek witamin A, D i E, 
które nie są wrażliwe na wysoką temperaturę, 
dlatego są obecne także w upieczonym cieście.

Moi bliscy oczywiście będą cieszyć się pysznym smakiem,
 a ja lubię mieć świadomość, 
że jest to też zdrowy smak :-) 

Powiązane wpisy:

Jabłkowe róże 

Sernik Królewski 

Kasia 







środa, 28 października 2015

MOJA KASIA, KASIEŃKA




Niedawno dowiedziałam się, że udało mi się 
zakwalifikować do kolejnej smakowitej kampanii.
Tym razem, dzięki agencji Talk Marketing,
 będę miała przyjemność poznać i rekomendować znajomym KASIĘ- margarynę do pieczenia.
Wprawdzie Kasia jest na rynku od ponad 20 lat i znają ją niemal wszyscy, ale kampania dotyczy nowej wersji 
czyli Kasi Extra - Maślany Smak.


Wczoraj wieczorem dostałam wyczekiwaną przesyłkę 
Paczkę Talk Agentki.
W białej torbie termicznej znalazłam
  •  8 opakowań Kasi o maślanym smaku
  • informator Talk Agenta, pełen przepisów i informacji o produkcie
  • 12 ulotek dla znajomych






No tak, 
na zdjęciu jest tylko 7 opakowań Kasi , 
bo jedno już odnalazło swoje zastosowanie-
- dzisiaj znowu smażę domowe pączki- tym razem z Kasią!

Oczywiście niebawem dołączę smakowite fotki :-)


Oto i moje pączusie:


Kasia spisała się na medal, pączusie udały się delikatne, puszyste i wyjątkowo aromatyczne!  

Powiązane wpisy:

http://dyplomacja-i-lowy.blogspot.com/2015/11/przysmak-godny-krola.html 

http://dyplomacja-i-lowy.blogspot.com/2015/11/wypieki-z-kasia-dzis-przygotowaam-dla.html  





wtorek, 27 października 2015

OSTRA JAZDA Z TRZYMANKĄ




Po raz drugi mój mąż bierze udział w akcji rekomendacji.
Za pośrednictwem strony RekomendujTo
 testuje i rekomenduje maszynki Wilkinson Xtreme3 Ultimate Plus


Firma Wilkinson wprowadzała w swej historii wiele innowacji, stworzyła pierwszą na swiecie maszynkę ze stali nierdzewnej oraz pierwszą maszynkę z kratką ochronną - Protector 3.
Co więcej, 
wprowadziła pierwszą na świecie maszynkę jednorazową z 3 elastycznymi ostrzami - Xtreme 3.


Wersja Xtreme3 Ultimate Plus,
 jaką testują teraz ambasadorzy ma 3 najważniejsze zalety:

  • 3 elastyczne ostrza na ruchomej główce
  • o 50% szerszy pasek nawilżający i pasek napinający 
  • ergonomiczny kształt rączki 
Tak oto przezentowała się paczka Ambasadora Wilkinson



czwartek, 22 października 2015

W POSZUKIWANIU DOSKONAŁOŚĆI




Często zastanawiam się nad zakupem doskonałego środka do prania. Skutecznego, łatwego w dozowaniu, zapewniającego białym tkaninom śnieżną biel, i długotrwałą ochronę tkaninom kolorowym.
Niedawno za pośrednictwem strony EverydayMe zostałam Ambasadorką marki Vizir Go Pods.
Otrzymałam do wypróbowania dla siebie i znajomych innowacyjne kapsułki piorące.
Kapsułki są łatwe w użyciu, nie trzeba myśleć o dozowaniu, ryzyku rozlania płynu, czy odmierzaniu własciwej ilości proszku i ewentualnym rozsypywaniu go wokół pralki- co w moim przypadku niestety często się wcześniej zdarzało :-)
Jedna kapsułka wystarcza na upranie 5 kg ubrań.
Ważne jest, aby pamiętać, że kapsułkę wkładamy do PUSTEJ pralki, na dno, a dopiero póżniej wkładamy ubrania. Taka kolejność zapewnia kapsułce idealne warunki do szybkiego rozpuszczenia się.

Testuję VizirGoPods już przy kolejnym praniu i jestem baaaardzo zadowolona z efektu.
Vizir poradził sobie nawet ze spodniami syna, który szczęśliwy, lecz wyjątkowo pobrudzony wrócił z zabawy paintballowej. Zwykle przy plamach takiego typu dodaję dodatkowo odplamiacz, tym razem postanowiłam sprawdzić skuteczność samej kapsułki. Byłam mile zaskoczona, po plamach nie było ani śladu!!!

Tak wyglądała moja przesyłka- Paczka Ambasadorki Vizir Go Pods:
Dla mnie pudełeczko z kapsułkami, przewodnik projektu i list powitalny:




Dla 25 znajomych dostałam do rozdania pudełeczka z kapsułką VizirGoPods i ulotki.



W zamian znajomi wypełniają krótkie badanie opinii


Jestem zadowolona z kapsułek Vizir i z udziału w projekcje!