niedziela, 2 lipca 2017

LUCKY YVES ROCHER GIRL


Ze wszystkich kosmetyków świata najnajnajbardziej lubię te, pięknie pachnące, ładnie wyglądające i te które mają przyjazny skład.  Zarówno dla mojego ciała, jak i dla natury. Jedną z marek, która cieszy mnie takimi właśnie kosmetykami jest Yves Rocher. Wprawdzie odkryłam ją dopiero w tym roku, ale mam już wśród nich kilku ulubieńców. Ostatnio marka wprowadziła do oferty coś nowego i zaszczyciła mnie możliwością wypróbowania tych nowinek! Zupełnie niedawno dostałam taką oto niespodziankę!




BUŁECZKI NA OSTRO!


Dawno nie było u mnie kulinarnego posta, a lato i sezon urlopowy w pełni. Więcej czasu spędzamy w towarzystwie bliskich i przyjaciół. Jedni wolą grillować i urządzać przyjęcia, drudzy w mniejszym gronie relaksują się w domowym zaciszu przy pysznej przekąsce, a jeszcze inni pakują piknikowe kosze i imprezują z dziećmi na zielonej trawce.

Na wszystkie takie okazje proponuję Wam dziś łatwą i szybką w przygotowaniu przekąskę.

Bułeczki na ostro

 Z Ajvarem! 
Znacie, lubicie ajvar? 




sobota, 1 lipca 2017

PIĘKNE CIAŁO Z UV EXPERT BANDI PROFFESIONAL



Jakie macie pierwsze skojarzenia, jeśli myślicie o lecie? Letnie górskie wędrówki, ogniska przy spadających gwiazdach, może żaglówki czy relaks pod palmami.... A może lato to dla Was czas pracy i zapach świeżo skoszonego zboża....  Mi lato kojarzy się ono nieodłącznie z wodą, relaksem, ciepłem i zapachem rozgrzanego ciała. Rozgrzanego i najlepiej pięknie opalonego! Jedni osiągają ten efekt bezproblemowo, po kilku dniach plażowania, inni wspierają się samoopalaczami czy wizytami w solarium. Ja nie lubię samoopalaczy, bo zostają mi po nich paskudne smugi, a z solarium nie korzystam z obawy o zdrowie. Zawsze więc witam lato zgrabnym, pięknym i .... bladym ciałem 😎 W tym roku jednak będzie inaczej...... Miałam możliwość wypróbowania nowej serii UV Ekspert marki BANDI PROFFESIONAL i zaraz Wam opowiem, jak będę wyglądać na plaży w tym roku!

🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞







Kilka słów  o samej serii UV expert .....

UV EXPERT to innowacyjna linia specjalistycznych preparatów do pielęgnacji, samoopalania i ochrony przeciwsłonecznej skóry ciała i twarzy przez cały rok.
Chroni skórę nie tylko przed promieniowaniem słonecznym (UVA, UVB, IR), ale również promieniowaniem ze źródeł sztucznego oświetlenia, wolnymi rodnikami, zanieczyszczeniami środowiska, jednocześnie aktywnie ją pielęgnując. Umożliwia naturalny proces syntezy witaminy D3 w skórze. Pozwala cieszyć się zdrową skórą i letnim kolorytem przez cały rok!
Szerokie spektrum ochrony dzięki innowacyjnym filtrom:
Stabilny układ filtrów ochronnych przed promieniowaniem UVA, UVB
Lekki, innowacyjny, niebielący układ filtrów, skutecznie chroni komórki skóry przed niszczącym wpływem promieniowania UV o różnej długości.
Filtr światła widzialnego, niebieskiego (VIS)
Pochłania światło niebieskie i działa jak „ochronne okulary", które zmniejszają fotochemiczne uszkodzenia spowodowane szkodliwym promieniowaniem oświetlenia LED, ekranów urządzeń cyfrowych. Działa wielokierunkowo: poprawia nawilżenie i elastyczność skóry, zwiększa jej właściwości fotoochronne.
Filtr podczerwieni (IR) – ekstrakt z rdestu ptasiego
Chroni skórę przed uszkodzeniami wywołanymi promieniowaniem podczerwonym. Zapobiega przyspieszonemu starzeniu i uszkodzeniom naczyń krwionośnych wywoływanym podwyższaniem temperatury komórek. Ochrona przed promieniowaniem IR jest szczególnie istotna w przypadku skóry naczyniowej, wrażliwej, nadreaktywnej.

Umożliwienie naturalnego procesu syntezy witaminy D3
D3 StimuLight
Aktywowany światłem prekursor witaminy D3. Niezbędny dla zachowania biologicznej równowagi między ochroną UV, a zapotrzebowaniem organizmu na witaminę D3. Uruchamia on procesy zapoczątkowujące naturalną syntezę witamy D3 w organizmie.


🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞




W moje kosmetykolubne łapki wpadły dwa produkty z tej serii, pierwszy z nich to.....

Złote mleczko opalające pod prysznic

 


Działanie:
  • naturalna, dyskretna opalenizna
  • stopniowanie głębi koloru
  • skóra pełna zdrowego blasku już po pierwszym użyciu
  • ujednolicony koloryt skóry
  • nie pozostawia smug ani przykrego zapachu
 Opis:

Mleczko stopniowo opalające pod prysznic. Intensywnie nawilża i wygładza skórę. Zawiera drogocenne oleje z orzechów arganowych i buriti, dzięki którym skóra wygląda piękniej i emanuje zdrowym blaskiem. Delikatnie opalizujące złote mikro drobinki sprawiają, że samoopalanie staje się luksusowym zabiegiem pielęgnacyjnym. Preparat pozostawia na skórze przyjemny, świeży zapach, łatwo się rozsmarowuje. Wyjątkowa formuła pozwala na stopniowanie głębi koloru skóry, bez smug.

Składniki aktywne:
 estry oliwy z oliwek, estry poliglicerolu i soli pca , gliceryna, olej arganowy, olej passiflora, olejek buriti

 INCI: Aqua/Water, Dihydroxyacetone, Olive Oil PEG-7 Esters, Glycerin, Decyl Cocoate, Polysorbate-20, Sodium Acrylate, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Polyglyceryl-3 PCA, Passiflora Incarnata Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Mica, Isohexadecane, Disodium EDTA, Sorbitan Oleate, Polysorbate 80, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, CI 77891, CI 77491 

Stosowanie:

1. umyj ciało ulubionym kosmetykiem myjącym i spłucz wodą
2. na mokrej skórze rozprowadź równomiernie preparat okrężnymi ruchami
3. dokładnie umyj dłonie
4. odczekaj 3 minuty
5. spłucz preparat ciepłą wodą
6. delikatnie osusz skórę 


Moja opinia: 

Mleczko zawarte jest w miękkiej, elastycznej tubce i dozuje się je bezproblemowo. Ma lekką i nietłustą konsystencję. W kolorze przypomina letnią mrożoną kawę i ma delikatny perłowy połysk, co sprawia, że używa się go wyjątkowo przyjemnie. Do jednorazowego użycia stosowałam porcję mieszczącą się w zagłębieniu dłoni. Taka pełna garść ;) Łatwo się rozprowadza na wilgotnym, umytym ciele. Po odczekaniu trzech minut mleczko należy delikatnie spłukać. STARANNIE, tak aby pozostałości nie utworzyły później plam na ciele. Niestety ja skupiłam się na starannym zmyciu mleczka z ciała i przeoczyłam wewnętrzne okolice przy nadgarstku. Na drugi dzień zauważyłam w tym miejscu ciemniejszą plamę. I gruboziarnisty peeling musiał przyjść z pomocą! Tak więc, mleczko to nie czary-mary i pozostałości trzeba spłukać dokładnie!  Po czterech, czy pięciu użyciach muszę powiedzieć, że ciało nabrało miłego dla oka koloru i można by już śmiało wyjść z taką opalenizną na plażę, czy założyć króciutką zwiewną sukienkę. Dla podtrzymania koloru używałam go jeszcze dwa razy w tygodniu. Cała tubka wystarczyła mi na około miesiąc.
Mleczko ma za zadanie również nawilżyć i wygładzić skórę. Jeśli po zastosowaniu nie używałam balsamów do ciała, moja skóra nie czuła się jakoś specjalnie mega nawilżona. Nawilżenie i odżywienie owszem, ale jeśli ktoś ma suchą skórę może to być niewystarczające. Na szczęście w zestawie miałam też emulsję o której za chwilę.....




Podsumowując......

Mleczko jest fajnym pomysłem na przygotowanie ciała do letniego sezonu. Przez wygląd i zapach jest bardzo przyjemne w użyciu. Daje zdrową, naturalnie wyglądającą opaleniznę, bez samoopalaczowych plam na ciele.


🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞




Drugim z kosmetyków jakie miałam możliwość poznać jest...
.

Emulsja kojąco-regenerująca do twarzy i ciała

 



Działanie:
  • intensyfikuje i przedłuża trwałość opalenizny
  • doskonale nawilża i regeneruje skórę
  • wzmacnia naczynia krwionośne
  • koi, łagodzi podrażnienia wywołane ekspozycją słoneczną
  • delikatnie rozświetla nadając efekt "Glowing skin"

Opis:

Kojąca, lekka emulsja przeznaczona do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry twarzy i ciała. Do stosowania przez cały rok jako intensywne nawilżenie, ukojenie skóry. Zawiera regenerujące estry masła shea, pantenol oraz olej arganowy. Wzmacnia naczynia krwionośne, przyspiesza regenerację skóry podrażnionej czynnikami zewnętrznymi. Doskonała jako intensywne ukojenie po ekspozycji słonecznej latem. Zwiększa intensywność i przedłuża trwałość opalenizny, rozświetla skórę. Wygładza, przeciwdziała przesuszeniu skóry, uzupełnia ubytki lipidowe naskórka. Skóra natychmiast staje się gładka i bardziej elastyczna. Regularnie stosowana pozwala osiągnąć efekt opalonej skóry

Składniki aktywne:  d-pantenol (prowitamina b5), estry etylowe masła shea, galusan epigallokatechiny, gliceryna, inositol, olej arganowy, trokserutyna

INCI: Aqua/Water, Shea Butter Ethyl Esters, Ethylhexyl Stearate, Isohexadecane, Glycerin, Panthenol, Argania Spinosa Kernel Oil, Pentaerythrityl Distearate, Glyceryl Stearate, Ceteareth-20, PEG-100 Stearate, Cetearyl Alcohol, Troxerutin, Inositol, Epigallocatechin Gallatyl Glucoside, Gallyl Glucoside, Propyl Gallate, Dihydroxyacetone, Mica, Sodium Acrylate/ Sodium, Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Sorbitan Oleate, PEG-8, Tocopherol, Disodium EDTA, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Polysorbate-80, Xanthan Gum, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, CI 77891, CI 77491

Moja opinia: 

Emulsja służy do pielęgnacji twarzy i ciała, ale ja używałam jej tylko do ciała. Ostatnio używam kilku nowinek do twarzy i nie chciałam zbyt dużo namieszać. Emulsja ma podobny kolor i zapach jak powyżej opisane mleczko, ale różni się konsystencją. Tutaj mamy kosmetyk bardziej gęsty i bardziej treściwy niż mleczko. Taki kremowo-balsamowy. Po rozprowadzeniu na skórze ładnie się wchłania, nie tłuści i nie lepi się. Myślę, że i na twarzy spisałby się przyzwoicie z tak dobrą wchłanialnością. Używałam go cztery pięć razy w tygodniu przez miesiąc w duecie z mleczkiem, a czasami osobno. Gdy mleczko niewystarczająco nawilżało skórę, ta emulsja świetnie to uzupełniała. Nawet łokcie i kolana, które u mnie są często bardziej przesuszone teraz były miękkie i odżywione. Stosowanie emulsji ładnie rozświetla skórę i nadaje fajnego blasku, ale bez sztucznego brokatu czy połyskujących drobinek.  Po kilku tygodniach łącznego używania miałam wrażenie ciała o ładnym kolorze, ślicznym blasku i miłym zapachu. Jakbym spędziła kilka tygodni na plaży....Nie udało mi się sprawdzić jeszcze jak spisze się emulsja w przypadku nadmiernej opalenizny, czy będzie dobrze łagodzić oparzenia, ale masło shea i d-pantenol w składzie obiecują, że powinno być OK. Zabiorę go na wakacyjne wojaże i zobaczymy!

Podsumowując.....

Emulsja w duecie z mleczkiem nadają ciału ładnego koloru. Porządnie pielęgnuje i odżywia ciało. To dobra inwestycja w przygotowanie skóry do lata i utrwalenie ładnego koloru i wyglądu.

Oba kosmetyki można mają pojemność 150 ml i można je kupić m.in. w firmowym sklepie BANDI  <klik>






🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞




Wśród moich kosmetyków Bandi na wypróbowanie czeka jeszcze krem intensywnie nawilżający, ale mam aktualnie sporo nowinek do twarzy więc wypróbuję go dopiero po letnim urlopowaniu...




A co tam u Was, kochani?
Jak przygotowujecie swoje ciało na wakacje?



🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞

wtorek, 27 czerwca 2017

PIELĘGNACJA DłONI I PAZNOKCI Z MARKĄ DELIA COSMETICS


Na co zwracasz uwagę gdy widzisz piękną osobę?

Oczywiście twarz i cała sylwetka, przyglądasz się włosom, szukasz blasku w oczach. Po chwili zerkasz na szczegóły, które upewniają Cię (lub nie) o pięknie danej osoby. Jednym z takich detali są zadbane i wypielęgnowane dłonie. Niekoniecznie wyrazisty i krzykliwy hybrydowy lakier z modnymi w danym sezonie zdobieniami. Ale gładka skóra dłoni, ładny kształt paznokci, zdrowa płytka i zadbane skórki. Systematyczna pielęgnacja dłoni to inwestycja na lata. Dobrze nawilżone, odżywione i przede wszystkim dłonie chronione przed podrażnieniami odwdzięczą się nam piękniejszym wyglądem w dojrzałym wieku.


Gagu gadu, nie przedłużając, dziś zapraszam Was na post z nowinkami od Delii Cosmetics dotyczący pielęgnacji dłoni i paznokci, bo jako że jestem chwalipiętą, chciałam się Wam pochwalić paczuszką jaką dostałam od firmy podczas Targów Beauty Days 2017 w Nadarzynie. Kosmetyków używam już od miesiąca więc mogę też od razu co nieco o nich napisać....



niedziela, 25 czerwca 2017

LUKSUSOWE NAWILŻANIE - KREM NA NOC Nr1 HYDRATION - LAB ONE



    Czy wyobrażałaś sobie kiedyś, co by było gdybyś tak wygrała milion dolarów, albo choćby milion złotych, no albo gdybyś dostała naprawdę spoooooory zastrzyk gotówki? Po pierwszych chwilach euforii przychodzi zastanowienie, na co by tu wydać te "milijony"?! Jachty, pałace, niekończące się podróże na końce świata i oczywiście mnóstwo kosmetyków świetnej jakości z górnej półki! Przyznam, że często kupując kosmetyki sięgam po te, ze średniej półki cenowej, i kremy za kilkaset złotych to u mnie rzadkość.  Dlatego też, gdy zostałam Ambasadorką Naturals Pharm i dostałam do wypróbowania luksusowy krem o wartości niemal 400zł byłam niezmiernie ucieszona. Ba!,  nawet uszczęśliwiona możliwością przekonania, się jak taki luksus odbierze moja cera?

Ciekawi jesteście moich wrażeń?
Zerknijcie, oto mój skarb!


wtorek, 6 czerwca 2017

ŚWIAT KARMELU / SOFT CARAMELS - WERTHER'S ORIGINAL


Są smaki, bez których w zupełności mogłabym się obejść w życiu. Są też takie, które po prostu lubię, są takie które kocham i takie które wprost uwieeeeeeelbiam. Jednym z moich najnajnajulubieńszych jest smak karmelków. Smak doskonały - idealne połączenie słodyczy ze słodką śmietanką i dodatkiem aromatycznego masła. Wiem, wiem, że słodycze to miliony, miliardy kalorii, ale przyjemności z jedzenia jednego, małego karmelka to u mnie miliony ochów i achów, więc mogę powiedzieć, że w bilans wypada nadzwyczaj korzystnie!

Kilka tygodni temu moją karmelkolubną naturę, ucieszyła, ba! uszczęśliwiła Ambasadorska Paczka Werther's Originals jaką dostałam od Rekomeduj.to





środa, 31 maja 2017

OCZYSZCZANIE I NAWILŻANIE Z HYDRA VEGETAL / YVES ROCHER


W majówkowym okresie na instagramie i facebooku marki Yves Rocher przeprowadzany był konkurs na #nomakeupselfie , wprawdzie nie brałam w nim udziału, bo nie upubliczniem swoich prywatnych zdjęć, ale z przyjemnością obserwowałam zgłoszenia dziewczyn, które przepięknie prezentują się bez makijażu. Prawdziwe piękno naprawdę nie wymaga koloryzowania, nakładania kilkuwarstwowego makijażu. Piękno to zadbana, zdrowa, dobrze nawilżona skóra, promienny uśmiech na twarzy lub spojrzenie pełne ciepła i blask w oczach. Trzymałam kciuki za wiele znajomych uczestniczek, a przy okazji obserwowania profilu  i dodatkowego konkursu dla szybkich fanów w moje kosmetykolubne łapki wpadła spora porcja kosmetyków od Yves Rocher. Chwaliłam się już Wam, prawda?

Jedną z serii kosmetyków jakie miałam przyjemność dostać jest seria Hydra Vegetal, której głównym zadaniem jest nawilżanie! Nawilżanie, nawilżanie i nawilżanie to zdecydowanie najważniejsza potrzeba każdej skóry niezależnie od tego czy jest normalna, sucha czy tłusta. Żaden, nawet najlepiej zrobiony makijaż, nawet najdroższymi kosmetykami nie będzie wyglądał dobrze, jeśli naszej nie zadbamy o jej nawilżenie.



piątek, 26 maja 2017

LOKALES - HARD LEMON DRINK



      Jak wiecie, Ambasadorka to chyba moje drugie imię, bo bardzo lubię brać udział w różnego rodzaju kampaniach, projektach, testowaniach itp.  Od kilku tygodni biorę udział w kampanii Lokalesa i przyznam szczerze, że wśród moich znajomych, i w realu, i w sieci, ta kampania wzbudziła wielkie zaciekawienie. Głównie dlatego, że Lokales jest dla olbrzymiej większości z Was produktem nieznanym. Pytaniom i pytankom nie było końca, dlatego też w dzisiejszym poście odpowiem Wam na najczęściej zadawane pytania dotyczące tej kampanii?



środa, 17 maja 2017

DERMOFUTURE - KURACJA REWITALIZUJĄCA Z WITAMINĄ A


Najlepiej jest być piękną, młodą i bogatą...

Milionerką nie jestem, choć na brak pieniędzy nie mogę narzekać, co do urody, to skromnie pominę to milczeniem. Jeśli zaś o młodość chodzi, to owszem, skończyłam już 18 lat - hmmm a nawet kolejne okrągłe urodziny już za mną....  Co za tym idzie częściej mogę sięgać po intensywne kuracje pielęgnujące, odmładzające, rewitalizujące czy przeciwzmarszczkowe. Kiedyś po serum sięgałam rzadziej, stosując je raz czy dwa razy w roku jako kilkutygodniowe kuracje, teraz staram się używać go przy codziennej pielęgnacji twarzy. 
Wiem, że moja skóra potrzebuje tego solidnego wsparcia w walce z upływającym czasem.



czwartek, 30 marca 2017

WIOSNA Z ZALANDO / ZALANDO STYLE


Wiosna wiosna wiosna!

Dla mnie to najulubieńsza pora roku!
Pobudka do życia po jesienno - zimowym okresie, wiosenne porządki, wietrzenie szaf i robienie miejsca w domu na wiosenne zakupy. Nowe, lekkie ciuszki, buty w modnym fasonie, stylowe dodatki, obowiązkowa zmiana fryzury czy koloru włosów. Która z nas tego nie lubi?

W tym roku wiosenną niespodzianką jest dla mnie udział w projekcie Zalando zorganizowanym przez firmę TRND.



poniedziałek, 27 marca 2017

WIOSNA, ACTIVIA I ŻYCIE IN SYNC

Niby jest taka tradycja by coś sobie postanowić w Nowym Roku.... Coś tam mi zwykle przychodzi do głowy, zarysy jakichś pomysłów i plany, ale postanowieniami tego bym nie nazwała. W moim przypadku postanowienia i realizacja pomysłów zazwyczaj pojawiają się wczesną wiosną, gdy budzę się do życia po dłuuugich jesienno-zimowych miesiącach. W tym roku nie inaczej. Mamy marzec, a ja już intensywnie wdrażam w życie swój plan, by prowadzić zdrowszy tryb życia i schudnąć co nieco, ot z 5 kilogramów do wakacji w zupełności mi wystarczy :) Jednym z impulsów do realizacji tego postanowienia była dla mnie kampania jogurtów Activia zorganizowana przez Streetcom.



poniedziałek, 6 marca 2017

TRANY SMAKOWE - DOMOWA APTECZKA


Witajcie kochani!

Za oknem coraz ładniej, coraz częściej słońce świeci, dni coraz dłuższe, wiosna się zaczyna i sezon jesienno-zimowy odchodzi w niepamięć. Często wśród moich znajomych, jak i w caaaaałych wielkich internetach słychać ciągłe narzekanie na sezonowe infekcje, zaziębienia i wirusowe choróbska. Wszyscy kichają, prychają, okupują lekarskie przychodnie i szturmem ruszają do aptek po różnego rodzaju leki syropy czy pastylki i nierzadko niestety po antybiotyki.
Ja mam to wielkie szczęście, że w moim domu, wśród mojej licznej gromadki dzieci infekcje zdarzają się naprawdę rzadko, a już antybiotykowe kuracje w naszej dużej rodzinie, z kilkunastu ostatnich lat, mogłabym zliczyć na palcach. Tak jestem tą mamą szczęściarą, której dzieci dość rzadko chorują.
Odpukać, odpukać, odpukać, odpukać, odpukać, odpukać
Mieliśmy co prawda poważniejsze problemy z atopią i alergiami, ale to już zupełnie inna historia.

Jeśli chodzi o odporność na infekcje i sezonowe zaziębienia radzimy sobie zupełnie dobrze!

Czy mamy jakieś tajne sekrety?

Oczywiście ruch na świeżym powietrzu i długie rodzinne spacery niezależnie od pogody i pory roku.
Dbam też o odpowiednią dawkę snu u dzieci, wiadomo, że starszaki nieco się wyłamują, ale jeśli chodzi o młodsze dzieci to nie ma zmiłuj, rytm dnia kończy się u nas o stałej, dość wczesnej porze.  No i dieta w miarę możliwości  urozmaicona w różne warzywa i owoce.
Jeśli chodzi o suplementy i apteczne wspomagacze odporności, to z tym nie szaleję i nie przesadzam, ale zawsze mamy w domu jednego odpornościowego pomocnika - często wspomagamy się tranami. Trany są chyba najlepszym suplementem diety wspomagającym odporność! Wielu z nas, dorosłych niestety ma z dzieciństwa niemiłe wspomnienia, gdy tran był czymś obrzydliwym, nieprzyjemnym w smaku i zapachu.
Szczególnie dzieciom trudno jest zaakceptować nieprzyjemny rybny  posmak
Powiem Wam szczerze, że mam w domu jedną taką smakoszkę, która rybne tranowe kapsułki rozgryza ze smakiem i największą przyjemnością, ale takich tranowych amatorów to chyba ze świecą szukać. Pozostałe dzieci mówią stanowcze nie jeśli wyczują charakterystyczny zapach oleju rybnego!

Wybawieniem stały się dla nas trany smakowe, które polubiły moje dzieci, i które mnie jako mamę bardzo ucieszyły. Ja mam pewność, że daję dziecku tran, którego właściwości nie da się przecenić, a dzieci cieszą się pysznym smakiem i same dopominają się kolejnej porcji.


Trany Smakowe Domowa Apteczka

piątek, 3 marca 2017

BAŁKAŃSKIE (PRZY)SMAKI



Kochani, dziś zapraszam Was w kulinarną podróż w bałkańskie strony, podróż pełną smaków i zapachów.  Zapewniam, że będzie to podróż pyszna, ale też i zdrowa, bo produkty które chcę Wam przedstawić, to nie tylko oryginalna, kultowa receptura, ale też i 100% naturalny smak. Oczywiście nie śmiałabym zawracać Wam głowy, gdyby ukryte w tej podróży były jakieś niemiłe niespodzianki typu konserwanty, sztuczne barwniki czy innego typu glutaminiany.... Co to, to nie - będzie zdrowo, pysznie i naturalnie!

Zapraszam Was na post o doooobrym jedzeniu!


Kiopołu & Lutenica

piątek, 24 lutego 2017

PIĘKNE USTA Z MOOV


Wiecie co....
Mam wielbiciela!
Mój wielbiciel przesłał mi ostatnio cudowną Walentynkę!
Kocham być tak traktowana i zasypywana cudnymi niespodziankami....

Muszę Wam szepnąć, że mój wielbiciel jest wyjątkowy....
Zachwyca mnie znajomością moich potrzeb i dba o moje kobiece przyjemności....

Chętnie Wam go przedstawię....

Mój wyjątkowy wielbiciel nazywa się .... Kontigo!

Tak - to marka i sklep Kontigo...
 Zaraz Wam powiem dlaczego jest wyjątkowy 
i jaką niespodziankę dostałam na Walentynki....


Sklep Kontigo już na pierwszy rzut oka jest wyjątkowy, zwraca uwagę i kusi soczystymi kolorami, zarówno samego logo, jak i wystroju sklepu. Nie można przejść obok, nie zauważywszy sklepu, a jak już się go zauważy i wejdzie do środka, to nie można wyjść z pustymi rękoma! Widać, że sklep jest stworzony dla kobiet, uwielbiają kosmetyki, które kochają kolor i zabawę z makijażem. Oprócz standardowych rzędów półek z kosmetykami, jest tam miejsce z wielkimi przepięknymi lustrami, gdzie można wygodnie usiąść i przetestować wybrane kosmetyki. Tak, można rzec, że Kontigo jest stworzony dla naszych kobiecych potrzeb odkrywania, testowania i delektowania się kosmetycznymi przyjemnościami.
Oprócz zakupów organizowane są tam często bezpłatne, tematyczne warsztaty makijażu, na których można się dowiedzieć np. jak tworzyć idealne smokey eyes czy poznać tajemnicę perfekcyjnego strobbingu.



czwartek, 16 lutego 2017

REJBAK, KUGIEL, TERCIEK


Rejbak, kugiel, terciek 

tak podobno zwą  danie, które dziś Wam chcę zaproponować.

U mnie w domu pojawia się ono kilka razy w roku, 
choć nazywamy je inaczej...




czwartek, 2 lutego 2017

KROKER - OBIAD NA SZYBKO


Jem po to, aby żyć!

Żyję po to aby jeść!

Dwa hasła - dla każdego znaczą one co innego, jedni nie przywiązują zbytnio wagi do jedzenia i jedzą szybko, w biegu, byle jak i byle co odnajdując przyjemności życia w innych źródłach. Drudzy wybierają z z rozmysłem, patrząc na skład wartości odżywcze i delektują się każdym kęsem....
Ja osobiście kulinarne przyjemności w życiu stawiam dość wysoko i kocham smakowanie, gotowanie, przyprawianie, wąchanie, dosmaczanie, w garnkach mieszanie, próbowanie. Zazwyczaj sama od podstaw tworzę swoje dania i rzadko korzystam z gotowych rozwiązań.

Aleeeeeeeee
 są dni kiedy kocham gotowce!

Kiedy zadań w ciągu dnia mam tysiące: kiedy piękny śnieżek pada i trzeba pójść na sanki, kiedy trzy zebrania w szkole mam jednego dnia, gdy biegam od sklepu do przychodni, od urzędu do szkoły itp. Czasem są takie dni, gdy gotowe dania są cenniejsze niż złoto,
 obiad ze sklepowej półki ratuje życie mi i mojej rodzinie.

10 minut i sycący posiłek mamy na stole!





czwartek, 19 stycznia 2017

ZDROWY DESER A'LA MONTE


Dziś przychodzę do Was z propozycja pełną zdrowia i smaku - pysznego smaku.
Przepis jest prosty i szybki do wykonania,
nawet jeśli otworzysz z rana zaspane oczęta, ręczę, 
że już po kwadransie możesz delektować się pysznym posiłkiem.
Deserowo pysznym i zdrowym...

Deser a'la Monte




wtorek, 10 stycznia 2017

STRIPSY JAK W KFC


Zapewne wiele z Was poczyniło sobie mnóstwo postanowień w Nowym Roku....
Będę się rozwijać, będę częściej uprawiać sport, znajdę czas na swoje przyjemności, przeczytam mnóstwo ciekawych książek, więcej uwagi poświęcę swoim bliskim i rzadziej będę zerkać na Facebooka.

Taaaak! 
Jednym z częstszych postanowień jest też zdrowsza dieta!

A ja dziś przewrotnie, zapraszam Was na stripsy w cieście-panierce.
Wreszcie udało mi się zrobić takie jak w KFC
Delikatne i soczyste!
I ta panierka, o której myślałam, że nigdy nie uda mi się odkryć jej receptury ;)

Moi testerzy stwierdzili:

Mamoooooo, one są jeszcze lepsze niż te w KFC!