sobota, 23 stycznia 2016

CO DZIŚ NA OBIAD?



Weekendowe szaleństwa na sankach z dziećmi,
w mroźny styczniowy dzień, a po powrocie coś na rozgrzewkę,
czyli przygotowany jeszcze przed spacerem Kapuśniak.
 
Oczywiście z użyciem Krajanki Warzywnej Winiary :)






Najpierw na wolnym ogniu przygotowałam bulion mięsny, bez dodatku warzyw i soli, 
jako, że przyprawy i warzywa są już w krajance :)

Do bulionu dodałam ok 50 dag pokrojonych w kostkę ziemniaków i gotowałam ok. 10 minut.
Gdy ziemniaki były już miękkie dodałam 30 dag poszatkowanej kiszonej kapusty,
ugotowanej do miękkości w osobnym garnuszku.
Na opakowaniu producent sugeruje dodać 20 dag kapusty i 40 dag ziemniaków, 
ale ja wzięłam nieco więcej, bo lubię treściwsze zupy

 Dodałam zawartość opakowania Krajanki Warzywnej -
- na poniższym foto widać, że krajanka ta jest dosyć gęsta, 
z kawałkami marchewki, papryki, pasternaku, pora i cebuli.





Po dodaniu zawartości opakowania do zupy, 
całość gotowałam jeszcze kilka minut, by zupa nabrała smaku i mocy ;)




Po zimowych szaleństwach na śniegu, nikt nie marudził 
i danie zniknęło nawet z talerza naszego rodzinnego niejadka :)


Zupa z krajanką wyszła dość intensywnie przyprawiona,
bardzo aromatyczna.
Jeśli ktoś lubi łagodniejszy kapuśniak,
może przygotować tę porcję z nieco większą ilością bulionu.

Oczywiście do zupy można by dodać wiele innych dodatkowych warzyw 
wzbogacając jej smak, 
ale tym razem chciałam wypróbować wersję podstawową, 
czyli bulion, ziemniaki, kapusta i krajanka.


Krajanki to dobre rozwiązanie na dni, 
kiedy nie mam pomysłu co zrobić na obiad.
Winiary mnie wyręcza i podsuwa ułatwienie: 
bez krojenia warzyw, bez szperania na półeczce z przyprawami.
Miłe, smaczne i wygodne urozmaicenie w codziennym gotowaniu.

Próbowałyście już tej Krajanki do kapuśniaku, jak Wam smakuje?








4 komentarze:

  1. tez testowałam. okropne są. smród będę pamiętać na długi czas.
    ogórkowa to totalna porażka. ten zapach i smak octu . fuj.
    buraczkowa ujdzie. a warzywna mega słona ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, zawsze jest możliwość rezygnacji z udziału w akcji rekomendacji, jeśli otrzymany produkt nam nie odpowiada.
      Wśród moich znajomych buraczkowa miała same pozytywne opinie, szczególnie jeśli ktoś wypróbował ją jako bazę do barszczu ukraińskiego.
      Kapuśniak jest rzeczywiście wyrazisty w smaku i jak dla mnie lepszy jest z delikatniejszą słodką kapustą, ale niektórzy lubią kwaskowaty smak i pasuje im taka wersja bez zastrzeżeń.
      A co do ogórkowej to warto do niej dodać więcej warzyw i nieco śmietany, ale jeśli komuś ten smak nie odpowiada, to oczywiście nic na siłę.

      Usuń
  2. ohh jeszcze zapomnialam wspomniec, ze niby producent zapewnia zeby samemu nic nie doprawiac, ale były mega mdłe tzn mowie tu o ogórkowej w sumie. musialam sama ją podoprawiać i jeszcze uratowac domowymi ogórkami. wtedy byla w miare zjadliwa, ale bez zadnych rewelacji . w ostatecznosci została i tak wywalona ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zup dodatkowo przyprawiać nie trzeba, ale dodatki są zawsze mile widziane :)
      Ogórkowa w wersji podstawowej jest dość rzadka i , gdy ktoś lubi bardziej treściwe i sycące zupy warto jest dodać do niej coś więcej.


      Ja jedzenia nie wyrzucam, no może raz, gdy uczyłam się smażyć pączki :D

      Usuń