wtorek, 20 października 2015

TESTOWANIE PYSZNEGO FINUU



W ramach kampanii Streetcom testujemy Finuu.
Finuu sprawdza się znakomicie.

Przede wszystkim pokochałam je za naturalny skład, 
brak jakichkolwiek chemicznych dodatków: 
ani konserwantów, ani barwników, ani sztucznych aromatów. 

Finuu powstało z połączenia fińskiego masła (aż 47%) 
oraz płynnych olejów roślinnych rzepakowego i oleju z lnianki.

Oprócz tego, że Finuu ma pyszny maślany smak 
ma też walory prozdrowotne, 
jest źródłem kwasów Omega3 ( 4g/100gFinnu)

Finuu nie zawiera tłuszczu utwardzanego, 
dzięki temu jest baaaaaardzo delikatne.
 Rozsmarowuje się idealnie już po wyjęciu z lodówki, 
a pozostawione w pokojowej temparaturze staje się tak mięciutkie i kremowe, 
że aż trudno się oprzeć, aby nie podjadac Finnu prosto ze pudełeczka.

Przyłapałam pewnego łasucha na maczaniu krakersa w pudełeczku pełnym Finnu.
 I co? Oczywiście  przyłączyłam się  :-D , 
ale nigdy w życiu wcześniej nie zdarzyło mi się, aby w ten sposób podjadać, 
ani masło, ani tym bardziej margarynę.

Poza tradycyjnym kanapkowym zastosowaniem
 Finuu można wykorzystać do smażenia, duszenia i pieczenia, 
gdyż zawiera aż 75% tłuszczu. 
Finuu przy smażeniu nie przypala się jak tradycyjne masło 
i nie pryska, jak niektóre margaryny. 
Nadaje potrawom wyjątkowego aromatu i smaku.

Kilka fotek z testowania:

Finnu na kanapce w towarzystwie aromatycznej herbaty i domowego pasztetu ze śliwką.


Finnu sprawdziło się przy smażeniu drobiowej polędwiczki, 
przy rumienienu tartej bułki do szparagowej fasolki 
oraz jako dodatek do ziemniaczanego puree. 


Pączuszki domowe dzięki Finuu są delikatniejsze, bardziej aromatyczne.


 Torcik bezowy zyskał na smaku dzięki masie z mascarpone i Finnu.


Norweskie ślimaczki cynamonowe
 rozpuszczone, aromatyczne Finuu dodałam przy wyrabianu drożdżowego ciasta.


 Na Finuu podsmażyłam pieczarki i kawałeczki indyka, dodałam zioła i ser.
Uformowałam naleśniki w sakiewki
 i aromatyczny obiadek dla bliskich gotowy.




A co do minusów Finuu?
Zdecydowanie za szybko znika!


5 komentarzy:

  1. Wszystko wygląda smakowicie. Jak dostaniesz Kasię,to już w ogóle będzie szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzinka i znajomi mega zadowoleni ze słodkiego szaleństwa :-)
      W planach mam jeszcze Twoje pieczarkowe bułeczki!

      Usuń
  2. Finuu to jedyne masło, które biorę pod uwagę podczas zakupów. Jest smaczne, idealnie się rozsmarowuje. Jest zdrowe i naturalne. Moim faworytem jest wersja solona. Zdecydowanie polecam i zachęcam do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  3. FINUU miks do smarowania miałam okazje spróbować dzięki kampanii marketingu rekomendacji Streetcom. Jest to produkt naturalny i smaczny. Jest to połączenie masła fińskiego z olejami rzepakowym i z lnianki. Nie zawiera konserwantów, barwników. Bogate w witaminę A i D oraz kwas Omega 3. Występuje w dwóch wersjach smakowych: klasyczne i solone. Bardzo łatwo się smaruje nawet bezpośrednio po wyjęciu z lodówki. Można go używać do smarowania, pieczenia oraz smażenia. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Również mam okazję testować Finuu. U nas wszyscy zajadają ze smakiem. Jest świetny zawsze idealna konsystencja a i dodatkowo nadaje się również na gorąco, a nawet do ciast. Polecam szkoda tylko że jak narazie nigdzie jeszcze na sklepowej polce go nie spotkałam. Jak tylko się uda w 100% kupuje.

    OdpowiedzUsuń