poniedziałek, 5 września 2016

Z DOBRĄ ENERGIĄ W NOWY ROK SZKOLNY


Wrzesień właśnie się rozpoczął,
a wraz z nim myśli, jak pomóc swoim pociechom dobrze i efektywnie się uczyć.

Ja na szczęście nie muszę zachęcać swoich dzieci do nauki, 
odznaki wzorowego ucznia przynoszą do domu w hurtowych niemalże ilościach. 
Rzadko pomagam im w lekcjach, czasami coś wytłumaczę, 
pomogę zrozumieć tekst dostępny w Wikipedii ;) 

Są jednak rzeczy, tematy, które staram się uatrakcyjnić, 
podsunąć jakiś ciekawy  pomysł na naukę i zabawę jednocześnie.
 Kocham wizyty w Centrum Nauki Kopernik, kocham wszelkie interaktywne zabawki.
Naszym ostatnim odkryciem jest interaktywny globus. 





Dzieci są zachwycone wspaniałą zabawą, ciekawostkami z całego świata, 
a ja cieszę się że ważne wiadomości z zakresu geografii dane wchodzą im do głowy.

Globus jest wyposażony w touchpen, 
dzięki któremu można włączać wybrane opcje dźwiękowe
dotyczące np stolic krajów, hymnów narodowych, waluty itp.




Dotykając globusa w wybranym punkcie można usłyszeć odpowiedź na wybrany temat.
Sama pamiętam z dawnych lat żmudne wkuwanie stolic,
teraz widzę, że te informacje można przyswoić świetnie się bawiąc.
Globus ma też ciekawą opcję Quizów w kilku stopniach trudności. 
Dzieci odsłuchują kolejne pytania i odpowiadają dotykając wybranego punktu na globusie.

Zazwyczaj odpowiadają samodzielnie, a czasem słyszę:

Mamo, mamoooo! 

No tak, czasem i ja muszę pomóc
i dooobrze zastanowić się nad odpowiedzią.


Globus jest świetną zabawką, pomocą i uatrakcyjnieniem w nauce.
Dzieciaki fajnie spędzają czas, lubią wspólnie szukać odpowiedzi na quizowe pytania.



Prawdę mówiąc globus nie ma wad, ale dużym minusem była dla mnie limitowana zabawa. 
Po dwóch dniach touchpen odmówił współpracy...
Myślałam początkowo, że przyczyną było mechaniczne uszkodzenie, 
ale okazało się, że bateriom zbrakło mocy...


Tak, tradycyjne paluszki pozwoliły jedynie na 2-3 dni interaktywnej zabawy. 
Nie jest kłopotem dokupienie kolejnej pary baterii, ale wymiana ich co tydzień to duży koszt.

Szczęśliwie się złożyło, że zostałam niedawno ambasadorską marki GP. 
Dzięki udziałowi w kampanii zorganizowanej przez  Rekomendujto 
dostałam zestaw akumulatorów i ładowarkę do wypróbowania.



Teraz nasz globus ma nowy zapas energii.





Akumulatory pozwalają na dłuższe użytkowanie, a ponowne ładowanie trwa ok. 8 godzin.
Po kilku dniach zabawy wystarczy podłączyć je na noc do ładowania
i móc od rana znowu bawić się w poznawanie świata.




Uwzględniając kilka faktów:
  •   akumulatory można ładować do 500 razy, 
  •  naładowane akumulatory wystarczają nam na ok. tydzień
  • rok ma 52 tygodni
  • zainteresownie zabawką będzie na podobnym poziomie
  • akomulatory się nie przeładują- bo inteligentna ładowarka na to nie pozwala
  • ładowarka jest poręczna i śliczna, więc nie ma opcji, że zaraz pójdzie w kąt

Uwzględniając to wszystko można wyliczyć, że para akumulatorów 
zapewni nam i naszym dzieciom ok 10 lat zabawy***

Dobrze policzyłam???

Chyba dobrze, 
ale prawdę mówiąc, 
akumulatory są najefektywniesze w pierwszym roku działania,
póżniej stopień ich naładowania nieco spada.
Tak więc myślę, że co dwa, trzy lata akumulatory trzeba będzie wymienić...
Ale czas pokaże jak to się sprawdzi w dłuższym użytkowniu...


 *** oczywiście w obliczeniach nie uwzględniłam też podkradania akumulatorków.
 Każdy lubi czasem podkraść te już naładowane:
mąż do fotoaparatu, 
córcia do cotton ballsów,
syn do latarki,
teściowa do elektrycznego młynka, 
 zegarka, czy pilota
i oczywiście PAD największy pożeracz energii w domu :) 





Jeśli chodzi o szczegóły techniczne, 
to ładowarka umożliwia ładowanie baterii w dwóch AA i AAA,
 (małe i duże paluszki)
Wygodne jest też opcja ładowania poprzez złącze USB,
dzięki czemu można ją podłączyć do komputera czy też ładować w samochodzie.


Tak więc, podsumowując jednym zdaniem:

Ładowarka GP jest mała, zgrabna, praktyczna, ekologiczna
 i zawsze pełna doberj energii :) 


A skoro wrzesień już się rozpoczął,
to proszę, DO TABLICY !!! 

Trzy pytania na dobry początek...

Używacie akumulatorów, czy jednorazowych baterii?
 Jakie macie ulubione interaktywne zabawki?
No i jak tam Wasze zapasy energii po wakacjach?


 ******* 

Ty, Ślicznotko, z drugiej ławki - do Ciebie mówię!













7 komentarzy:

  1. Kiedyś używałam akumulatorka do baterii ale się zepsuł i do tej pory nue zdążyłam kupić nowego ;) nie mamy interaktywnych zabawek .Baterie zużywamy najczęściej do pada i cottonball ;) Ten globus to super sprawa ;) przydałby się i u nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij na te GP w sklepie, są fajne promocje.
      Płacisz za akumulatory i ładowarka jest gratis :D

      Usuń
  2. Akumulatory to u nas podstawa. Synek męczył mnie o ten globus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór: i akumulatory i globus!
      A synek: męczył, męczył i co, kupiliście?

      Usuń
  3. Ten globus mega fajna sprawa !
    A jeżeli chodzi o baterie w domu to faktycznie GP + ładowarka to duet idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny duet - o tak:)
      A hymny wszystkich krajów już sobie nucę ;)

      Usuń