niedziela, 4 grudnia 2016

MYDŁO CZARNE NACOMI




Mydło Czarne dostałam do wypróbowania od firmy Nacomi
Nie wiedziałam o nim wcześniej zbyt wiele ponad to, 
że jest produktem naturalnym wyprodukowanym z czarnych oliwek,
że oryginalnie pachnie i świetnie oczyszcza.

 Mam cerę z niewielkimi zanieczyszczeniami
 i lekko rozszerzonymi porami, więc byłam ciekawa efektów. 






 Przed testami poczytałam co nieco w internetach
 i wiem, że mydło ma wszechstronne działanie:
    
  • detoksykujące: dogłębnie oczyszcza naszą skórę z toksyn,
  • złuszczające: działa podobnie jak peeling enzymatyczny, usuwa martwy naskórek,
  • usuwa zanieczyszczenia blokujące swobodne oddychanie naszej skóry,
  • dotleniające i nawilżające,
  • odżywiające: dostarcza witaminę E zawartą w oliwie z oliwek
  • daje wyczuwalny efekt "wygładzenia" skóry,
  • przeciwzmarszczkowe -  ze względu na dużą zawartość naturalnej witaminy E


***********


 Po otwarciu pudełeczka, okazało się, 
że zapach jest rzeczywiście charakterystyczny, 
a wyglądem toto przypomina......
 maści robione na receptę w aptece,
albo jakiś rodzaj smaru....

Ale czego się nie robi dla urody,
prawda?




No to hop!
Sięgam po odpowiednią porcję...

Ważne, aby nie dotykać preparatu w pojemniku wilgotną dłonią,
więc sprawdzi się szpatułka  


 


Mydło po lekkim ogrzaniu w dłoniach nieco zmienia konsystencję
 i łatwiej rozprowadza się po lekko zwilżonej twarzy. 
W ciągu 15 minut trzymania maseczki na twarzy 
widać jak kosmetyk  powooooli się wchłania, 
ale nie wysycha i nie zastyga. 

Ma charakterystycznie lepką konsystencję, 
więc podczas zmywania wodą, zmywa się nadmiar mydła czarnego, 
ale miałam odczucie, że na skórze pozostała warstwa lekko balsamująca skórę, 
która idealnie połączyła się z naskórkiem. 
Osuszyłam twarz delikatnie, bez pocierania,
aby nie naruszyć tej delikatnej warstwy.

Skóra po umyciu była świetnie oczyszczona, matowa, 
rozjaśniona, a pory wyraźnie zwężone. 

Zauważyłam też lekkie wysuszenie skóry, więc pomimo świetnego efektu oczyszczenia
 i chęci stosowania go choćby codziennie, 
zdecydowanie wybrałam częstotliwość raz na 5-7 dni.








 Jako kosmetyk do mojej twarzy sprawdził się świetnie,
 ale jeśli chodzi o stosowanie mydła do ciała, to mniej mi przypasował. 

Do oczyszczania ciała mydłem czarnym 
w duecie stosowałam rękawicę do kąpieli Kessa Hammam
Można jej używać na sucho przed użyciem mydła czarnego,
lub też na mokro, masując ciało podczas nakładania kosmetyku i zmywania go. 
 Ja wybrałam wersję na sucho przed namydleniem
tak, aby dać kosmetykowi, lepiej się wchłonąć i działać.




Po pierwszym zastosowaniu mydła do oczyszczania całego ciała, 
czułam zbytnie wysuszenie wrażliwych miejsc. 
Później zdecydowałam się używać go jedynie 
do oczyszczania skóry na plecach, dekolcie i ramionach. 
No i okolice podatne na cellulit, 
bo podobno tam też warto je stosować,
 choć na zmniejszenie cellulitu po kilku tygodniach stosowania jest jeszcze za wcześnie...




 Podsumowując jednym zdaniem:  

Czarne mydło okazało się dla mnie być świetnym kosmetykiem, 
który matuje, oczyszcza i rozjaśnia twarz.

Myślę, że będę używać go też przed większymi wyjściami,
bo fajnie wygładza i napina skórę








Jeśli zainteresował Was ten kosmetyk poczytajcie więcej o
 wytwarzaniu, pochodzeniu mydła czarnego
 i rytuałach oczyszczania marokańskiego na stronie marki Nacomi <klik>









10 komentarzy:

  1. Też mi podpasowało to mydło czarne ladnie wygładza i ściąga skórę, odświeża jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!
      A nie spodziewałam się, prawdę mówiąc, że aż tak mi się spodoba ☺

      Usuń
  2. Mydło super! Ciekawy post! Zapraszam do siebie www.sylviastyle.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post Ci się spodobał 👍
      Witam na blogu i wpadam z rewizytą 👜👠🎁🍸

      Usuń
  3. Tak sobie myślę, że mi także by ten specyfik przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze czarnego mydła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam:). U mnie świetnie poradziło sobie z rozszerzonymi porami i świetnie wygładziło i roxpromieniło cerę. Miałam początkowo problem z wyważeniem ile mam tego nałożyć na skórę m pierwszy raz za mało i efektu nie było, dopiero za trzecim razem było idealnie - niewielką ale tez nie za maa porcja. Pitrzymałam 10 minut i zostałam zaskoczona efektem . Skora oczyszczona genialnie. Używam również maksymalnie dwa razy w tygodniu, częściej wysusza skórę ale to w końcu peling enzymatyczny jeśli chodzi o działanie. Mam wrażenie, że wyrównało równowagę mojej skóry. Zapach dziwny i konsystencja ale działanie wszystko wynagradza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam dużo dobrego o czarnym mydle, ale nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować, jest świetne w działaniu i pozbawione całej tej chemii. Ja bardzo cenię sobie tą firmę za naturalne i świetne kosmetyki.

      Usuń
  7. mam ,używam tylko do ciała ;) ,działanie świetne ,zapach niekoniecznie ,no ,ale czego się nie zrobi la urody

    OdpowiedzUsuń